Dwie osoby podejrzane w sprawie nieprawidłowości w NCBR zostały tymczasowo aresztowane na 3 miesiące. Taką decyzję podjął warszawski sąd wobec Hanny S. i Kamila C. Wobec trzeciego podejrzanego, Dawid E., zastosowano wolnościowe środki.

Śledztwo w sprawie nieprawidłowości w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju prowadzi warszawska Prokuratura Regionalna.

Prokuratura: łapówki dla dyrektor

Hanna S. ma zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, przyjmowania korzyści osobistych i majątkowych w łącznej kwocie nie mniejszej niż 640 tys. zł oraz prania brudnych pieniędzy. W latach 2022 – 2023 była zastępcą dyrektora NCBR, a także dyrektor działu operacyjnego w Dziale Funduszy Kapitałowych NCBR w latach 2021 – 2022 i dyrektor Biura Zaawansowanych Programów Badawczych i Inwestycyjnych w NCBR w 2022 roku.

Śledczy utrzymują, że Hanna S. w zamian za korzyści majątkowe wpływała na swoich podwładnych oraz na członków komitetów inwestycyjnych i ekspertów, decydujących o przyznaniu przez NCBR grantów na projekty kreowane jedynie w celu uzyskania wsparcia i realizowane przez podmioty prowadzące pozorną działalność gospodarczą. Jak ustalili prokuratorzy, podejrzana z tej działalności uczyniła sobie stałe źródło dochodu.

Dwaj przedsiębiorcy z zarzutami

Jednocześnie prokuratorzy ogłosili dwóm przedsiębiorcom zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, oszustwa i prania brudnych pieniędzy.

Dawid E. w latach 2022 – 2023 według śledczych wystawiał fikcyjne faktury na rzecz ustalonych spółek. Miał też dopuścić się oszustwa polegającego na doprowadzeniu NCBR do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w łącznej kwocie ponad 4 mln złotych pochodzących z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, a także przyjmowania na rachunki prowadzonych przez siebie spółek pieniędzy z oszustw na szkodę NCBR, w łącznej kwocie prawie 600 tys. zł.

Kamil C. w latach 2021 – 2023 wystawiał jako prezes zarządu fikcyjne faktury na rzecz ustalonych spółek – zarzuca prokuratura. On także miał doprowadzić NCBR do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, w łącznej kwocie ponad 3 mln zł z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, ponadto przyjął na rachunki prowadzonych przez siebie spółek w sumie 750 tys. zł pochodzące z oszustw na szkodę NCBR – twierdzą śledczy.

Podejrzani Hanna S. i Kamil C. nie przyznali się do postawionych im zarzutów. Dawid E. przyznał się częściowo.

Dotychczas w śledztwie Prokuratury Regionalnej w Warszawie dotyczącym nieprawidłowości w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju zarzuty usłyszało ponad 20 podejrzanych.

Zawiadomienia o podejrzeniu przestępstw na szkodę centrum NCBR złożyło w związku z wykrytymi nieprawidłowościami w konkursie „Szybka Ścieżka”, przeprowadzonym w 2022 r. Sprawą zajęła się również CBA i NIK,