Badanie przeprowadzone na grupie 2000 ujawnia, że pracownicy coraz częściej dopuszczają się oszustw wydatkowych, fałszowania referencji czy potajemnej pracy dla konkurencji. Autorzy wskazują, że zagrożenie wewnętrzne dotyczy osób na wszystkich szczeblach kariery, a szczególna podatność na ryzyko występuje w sektorze technologicznym. 

Zgodnie z raportem Cifas pracownicy wykazują różny poziom przyzwolenia na nieuczciwe zachowania, przy czym najczęściej akceptowaną formą oszustwa jest korzystanie z usług fałszywych domów referencyjnych, które za opłatą podszywają się pod prawdziwego pracodawcę i wystawiają fałszywe referencje lub potwierdzenia zatrudnienia. Osoba mająca lukę w CV (np. była bezrobotna, zwolniona dyscyplinarnie), płaci takiej „firmie” za wystawianie sfałszowanych zaświadczeń i referencji, udaje jej poprzedniego pracodawcę, odbiera telefony od rekruterów i potwierdza fikcyjne zatrudnienie. Z tego typu praktyk korzysta 30% ankietowanych.

Aż 13% osób zatrudnionych nie widzi nic złego w sprzedawaniu swoich danych logowania. Często myślą oni, że takie działanie jest nieszkodliwe lub że „jeden raz nie zrobi różnicy”.

W branży IT oraz telekomunikacyjnej występuje najwyższą tolerancja pracowników na oszustwa. Wynika to z faktu, że specjaliści IT, mogą mieć większą świadomość luk w oprogramowaniu lub postrzegać pewne działania jako anonimowe. Poza tym mają oni bezpośredni dostęp do systemów, co stwarza więcej okazji do takich działań. Autorzy raportu podkreślają ogólne przesunięcie norm społecznych, granice między tym, co etyczne a nieetyczne, zacierają się. W sektorach wysokich technologii, gdzie presja na wyniki i mobilność zawodowa są duże, pracownicy mogą częściej usprawiedliwiać ryzykowne zachowania.