Wyświetlacze do współpracy osiągnęły nowe szczyty
Po zastoju na początku pandemii rynek przeżywa drugą młodość, jednak "zawsze istnieje ryzyko, że wykorzystanie sali konferencyjnej może spaść".
W hybrydowym modelu sprawne rozwiązania do współpracy stały się niezbędne.
W minionym roku sprzedaż wyświetlaczy do współpracy wzrosła o 51 proc. – według prognozy Futuresource Consulting. Rynek wrócił do normy, a do tego nadrabiano opóźnione i wstrzymane projekty, które stanęły po wybuchu pandemii. W 2020 r. rynek spadł o 13 proc. Czyli ubiegłoroczny wzrost nadrobił ten dołek z nawiązką.
Po tych wyjątkowych dwóch latach Futuresource Consulting spodziewa się, że rynek powróci do niższego niż w ub.r., ale też niemałego wzrostu o 15 – 19 proc w latach 2022 – 2025.
Ekrany do współpracy spadły z listy priorytetów na początku pandemii, gdy firmy uciekały z biur do home office. Jednak wykształcony w czasem model hybrydowy wymaga rozwiązań do komunikacji w różnej lokalizacji. Narzędzia do współpracy stały się krytyczną inwestycją.
Największy wzrost w ub.r . odnotowano dla wyświetlaczy zunifikowanej komunikacji (UCD) i punktów końcowych konferencji IFPD (sa one podobne do standardowych interaktywnych płaskich ekranów, z wbudowanymi kamerami, mikrofonami i głośnikami). Nieco mniejszy plus dotyczył IFPD podłączonych do sieci.
Jak zauważono, mimo prognozy wzrostu, nie wszystko na rynku musi pójść zgodnie z przewidywaniem.
„Zawsze istnieje ryzyko, że wykorzystanie sali konferencyjnej może spaść, ponieważ pracownicy czują się komfortowo korzystając z urządzeń osobistych do wideokonferencji przy swoich biurkach w firmie. Ludzie przyzwyczaili się do tego pracując w domu w ciągu ostatnich 18 miesięcy” – zauważa Jeremy Wills, starszy analityk w Futuresource Consulting.
Podobne aktualności
Rekordowy spadek sprzedaży pamięci DRAM w dystrybucji
Dołek na wolumenach wyniósł 48 proc. w I kw. 2026 r. Co gorsza, ograniczona podaż i wysokie ceny na razie pozostaną.
Sprzedaż pamięci poszła w dół
To nie jest skutek mniejszego popytu, lecz ograniczonej podaży i wysokich cen. Prawdopodobnie utrzymają się w tym roku.
Projektory podrożały o 26 proc.
„Ceny są jednym z najbardziej wyraźnych wskaźników tego, co naprawdę dzieje się na rynku” - twierdzi menedżer.
