Mazowiecka KAS wpadła na trop firm, które posługiwały się fałszywymi fakturami VAT. Otóż deklarowały one działalność w zakresie tzw. outsourcingu pracowniczego. Jednak dokumenty księgowe spółek nie odzwierciedlały rzeczywistych transakcji.

Ponadto firmy zgłaszały, iż kupują „nowoczesne usługi cyfrowe”. Były to m.in. licencje oprogramowania, oferującego benefity oparte na kryptoaktywach. Podczas kontroli ustalono jednak, że w rzeczywistości platforma ta nie oferowała żadnych realnych funkcji.

W efekcie grupa powiązanych przedsiębiorstw, które wykorzystywały fikcyjne faktury do rozliczeń podatkowych, wyłudzała VAT i zaniżała składki ZUS. Skarbówka szacuje wartość nierzetelnych faktur na ponad 91 mln zł, co oznacza, że należny podatek VAT wynosi 17 mln zł. Na poczet należności kontrolerzy zabezpieczyli ponad 3,6 mln zł na rachunkach sprawdzanych firm.

Wobec głównych uczestników procederu mazowiecki UCS wszczął 11 kontroli celno-skarbowych. Trzy firmy po rozpoczęciu kontroli skorygowały samodzielnie swoje rozliczenia. Sprawa ma charakter rozwojowy.

Na początku roku do sądów w Warszawie i Szczecinie trafił akt oskarżenia wobec 16 osób, które mają zarzuty obejmujące m.in. wystawianie i przyjmowanie fikcyjnych faktur VAT. Z ich pomocą grupa wyłudzała m.in. granty z PARP.