Niejawne informacje wyciekły z Intela. Zostały zamieszczone na Twitterze. Użytkownik, które je opublikował – szwajcarski konsultant IT Tillie Kottmann, twierdzi, że dane otrzymał z anonimowego źródła. Utrzymuje, że ich dostawca włamał się do Intela na początku tego roku. Zapowiedział, że plików pojawi się więcej. Mają być jeszcze ciekawsze i jeszcze bardziej tajne.

W ujawnionych treściach są m.in. narzędzia do programowania, schematy różnych procesorów, pakiety kodu źródłowego dla różnych platform Intela. Jest również dokumentacja i oprogramowanie dla nadchodzących procesorów Tiger Lake. Wygląda na to, że pokazano niemało świeżych rekordów – najnowsze mogą pochodzić z maja 2020 r., a także z lat 2018 – 2019.

Intel: ktoś uprawniony ściągnął dane

Intel poinformował, że bada wyciek. Potwierdza, że ujawnione materiały pochodzą prawdopodobnie z centrum zasobów i projektowania firmy. Po przejściu procedury rejestracji mają do niego dostęp klienci, partnerzy i inne podmioty zewnętrzne. „Uważamy, że osoba mająca dostęp pobrała i udostępniła te dane” – oświadczył producent dla amerykańskiego CRN-a.

Kottmann twierdzi, że przyświecał mu wręcz szczytny cel – jawność informacji oraz pomoc badaczom bezpieczeństwa, by mogli „łatwiej znaleźć i ocenić potencjalne problemy” – według The Register. Z drugiej jednak strony z tej wiedzy mogą skorzystać także hakerzy.