Standard sieci bezprzewodowej 802.11n (Wi-Fi 4) wciąż ma największy udział w rynku wytrzymałych przemysłowych punktów dostępowych WLAN. W 2024 r. blisko 46 proc. dostaw obsługiwało ten protokół – według ABI Research.

To się jednak wkrótce zmieni – zdaniem analityków. Mianowicie zwiększą się dostawy punktów dostępowych Wi-Fi 6 (802.11ax). Podskoczą z 0,82 mln szt. w 2024 r. do 1,41 mln szt. w 2026 r.

Tym samym w 2026 r. dostawy Wi-Fi 6 przewyższą w końcu Wi-Fi 4, co uczyni go najczęściej wdrażanym standardem w infrastrukturze przemysłowej. Przyspieszeniu powinno sprzyjać wprowadzenie na rynek mnóstwa nowych, wytrzymałych przemysłowych punktów dostępowych Wi-Fi 6.

W związku z przechodzeniem na nowszy stardard ABI Research prognozuje, że dostawy wzmocnionych przemysłowych punktów dostępowych WLAN będą zwiększać się co roku średnio o 7,6 proc. (CAGR) w latach 2024–2030.

Skąd to przywiązanie do standardu N

Jak wyjaśnia ABI, przeciążenie widma jest zmorą bezprzewodowych sieci przemysłowych. W związku z ograniczoną przez długi czas dwupasmową łącznością (2,4 GHz i 5 GHz), firmy przemysłowe preferowały sieci przewodowe.

Jednak dodanie pasma 6 GHz w Wi-Fi 6 przyspieszyło inwestycje w sieci WLAN w przemyśle. Przewiduje się, że przemysłowe access pointy korzystające z 6 GHz będą stanowić ponad 70 proc. dostaw w 2030 r., w tym Wi-Fi 6 66 proc. (2,32 mln szt.).

Wi-Fi 7 nie przyjmie się szerzej w przemyśle

Co ciekawe, choć firmy przemysłowe „desperacko” – jak to określa ABI, potrzebują dodatkowej pojemności oferowanej przez 6 GHz, nie widzą w Wi-Fi 7 (802.11be) zbyt wiele wartości. Wolą Wi-Fi 6E.

Przypuszcza się, że Wi-Fi 7 nie przyjmie się szerzej w sieciach przemysłowych. Zamiast tego firmy przejdą bezpośrednio z Wi-Fi 6 do Wi-Fi 8.

Według IDC w sieciach korporacyjnych WLAN w I kw. 2025 r. globalnie Wi-Fi 6E odpowiadało za 32 proc. przychodów wobec niecałych 28 proc. rok wcześniej. Wi-Fi 7 miało nieco ponad 11 proc.