Departament Handlu Stanów Zjednoczonych uznał, że wprowadzenie trójstopniowego systemu klasyfikacji państw i restrykcji eksportowych dla technologii AI mogłoby zagrozić innowacyjności amerykańskich firm oraz relacjom dyplomatycznym z kluczowymi partnerami.

Wypowiedź podsekretarza handlu Jeffreya Kesslera wskazuje na nową, bardziej pragmatyczną strategię:

„Administracja Trumpa będzie realizować odważną, inkluzywną strategię amerykańskiej technologii sztucznej inteligencji z zaufanymi krajami na całym świecie, jednocześnie utrzymując technologię z dala od rąk naszych przeciwników.”

Zasada „dyfuzji AI”, która miała wejść w życie 15 maja 2025 roku, przewidywała m.in. limity eksportowe (do 790 mln TPP – Total Processing Performance) dla państw z tzw. drugiej kategorii – w tym Polski. Nowe podejście otwiera możliwość indywidualnych negocjacji, co potencjalnie może złagodzić lub znieść wcześniejsze limity.

Zyskują na tym przede wszystkim państwa takie jak Arabia Saudyjska, ZEA, Singapur czy Izrael. Decyzja zbiega się z wizytą Donalda Trumpa na Bliskim Wschodzie oraz ogłoszeniem strategicznego partnerstwa Nvidii z firmą Humain – kluczowym graczem w strategii AI Saudów. Firma planuje budowę gigantycznej „fabryki AI” w Arabii Saudyjskiej, zasilanej setkami tysięcy układów GPU od Nvidii i mocą do 500 MW.

Z kolei USA utrzymują twarde stanowisko wobec Chin – eksport chipów do Huawei, w tym modelu Ascend, ma być traktowany jako naruszenie przepisów eksportowych, nawet jeśli odbywa się poza terytorium Stanów Zjednoczonych.

Według analityków Citi, decyzja administracji Trumpa o odejściu od zasady „dyfuzji AI” nie oznacza automatycznego zniesienia wcześniejszych ograniczeń dla wszystkich krajów, które zostały zakwalifikowane przez administrację Bidena do tzw. drugiej kategorii.

Eksperci Citi wskazują, że nowa strategia może oznaczać przejście na model indywidualnych negocjacji z państwami, które będą musiały wykazać, że są zaufanymi partnerami USA w obszarze zaawansowanych technologii, a jednocześnie nie stwarzają ryzyka niekontrolowanego transferu technologii do państw trzecich (np. Chin czy Rosji). To podejście może sprzyjać krajom aktywnym dyplomatycznie i politycznie, które posiadają rozwinięte środowisko technologiczne i są w stanie zagwarantować zgodność z amerykańskimi przepisami kontroli eksportu (np. ITAR, EAR, BIS).