Netflix zmienia ceny bez wyraźnej zgody subskrybentów, czyli niezgodnie z prawem – twierdzi UOKiK. Mianowicie brak reakcji konsumenta na zawiadomienie o podwyżce, koncern traktuje jako zgodę. Prezes urzędu postawił więc zarzuty dla Netflixa, dotyczące stosowania niedozwolonych postanowień.

„Cena usługi – jak każde świadczenie – nie powinna być zmieniana jednostronnie, bez wyraźnej i świadomej zgody użytkownika. Takie działanie stanowi naruszenie prawa, któremu będziemy przeciwdziałać” – zapowiada prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Prezes zakwestionował postanowienia regulaminu Netflixa, które pozwalały platformie jednostronnie zmieniać ceny i inne istotne warunki umowy – bez uzyskania aktywnej zgody użytkownika. Czyli tzw. milcząca zgoda jest bezprawna. Takie praktyki według UOKiK mogą prowadzić do naruszenia istotnych interesów konsumentów.

Za stosowanie klauzul niedozwolonych koncernowi grozi kara do 10 proc. obrotu za każde postanowienie. W 2024 r. Netflix miał 39 mld dol. przychodów. Urząd może też zażądać usunięcia skutków naruszenia, w tym zwrotu niesłusznie pobranych opłat.

Zarzuty dla Netflixa ws. podwyżek cen to nie jest pierwsze działanie UOKiK w tym obszarze. W 2023 r. po interwencji urzędu warunki umowy zmienił Amazon w ramach usługi Prime i Prime Video.

UOKiK informuje, że obecnie w postępowaniach wyjaśniających weryfikuje regulaminy i praktyki stosowane przez: Apple, Disney+, Google (z YouTube Premium), HBO Max, Microsoft (z GamePass), Sony (z PlayStation Plus) i Adobe. Wśród tych koncernów Google i Apple już zadeklarowali zmianę swoich praktyk – zapewnia urząd.