Cyberpolicja zatrzymała 20-letniego mężczyznę, podejrzanego o przeprowadzanie ataków typu DDoS. Śledczy ustalili, że atakował on wiele popularnych stron internetowych z całego świata. Działał od 2022 r. do lutego 2025 r.
Usłyszał 6 zarzutów karnych, obejmujących zakłócanie pracy systemu informatycznego i pozyskanie programu komputerowego służącego do tego zakłócania. Grozi mu do 5 lat odsiadki. Przyznał się do większości zarzutów. Wyszedł za poręczeniem majątkowym w wysokości 20 tys. zł.

Podejrzany to Dominik B., 20-letni tokarz z woj. śląskiego. Z ustaleń śledztwa wynika, że zarządzał międzynarodowym botnetem. Przeprowadzał ataki z pomocą maszyn C2 (Command & Control, tzw. stresser – centralny system sterujący w infrastrukturze botnetu, pełniący rolę serwera) oraz CNC (Command and Control Node – pośredniczy między maszyną C2, a botami). Na boku dorabiał sobie lewym handlem, oferując na Telegramie programy komputerowe do przeprowadzania ataków DDoS. Tak wynika z ustaleń postępowania prowadzonego przez zarząd Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości w Lublinie wraz z miejscową Prokuraturą Regionalną.

W mieszkaniu podejrzanego znaleziono infrastrukturę teleinformatyczną, na której utrzymywane i dystrybuowane były narzędzia do ataków DDoS. Sprawa ma charakter rozwojowy. Cyberpolicja nie wyklucza dalszych zatrzymań.