Stany Zjednoczone wykładają 2 miliardy dolarów na komputery kwantowe
Administracja Trumpa ogłosiła pakiet dotacji o łącznej wartości 2 miliardów dolarów dla dziewięciu firm z branży obliczeń kwantowych
Departament Handlu USA, który zatwierdził transakcje, obejmie w każdej z nich udziały mniejszościowe, sięgając po mechanizm, który dotąd stosował wobec producentów chipów. Miliard dolarów otrzyma IBM. Koncern dołoży do tej kwoty własny miliard i przeznaczy środki na budowę pierwszej w Stanach Zjednoczonych wyspecjalizowanej linii produkcyjnej chipów kwantowych. W tym celu wydzieli odrębny podmiot, w którym kapitał obejmie rząd federalny.
Drugi co do wielkości beneficjent to producent półprzewodników GlobalFoundries, który otrzyma 375 milionów dolarów. Pozostałe firmy dostaną po 100 milionów, z wyjątkiem startupu Diraq (38 milionów dolarów). Na liście znalazły się spółki giełdowe D-Wave Quantum, Rigetti Computing i Infleqtion, a także startupy Atom Computing, PsiQuantum oraz Quantinuum.
Informacja o przyznaniu dotacji niemal natychmiast przełożyła się na notowania giełdowe. W przedrynkowym handlu akcje IBM i GlobalFoundries drożały o około 7 procent, podczas gdy walory mniejszych spółek (D-Wave, Rigetti i Infleqtion) rosły o 15 procent lub więcej.
Środki na ten cel pochodzą z ustawy CHIPS and Science Act z 2022 roku, która przewiduje finansowanie projektów na wczesnym etapie rozwoju technologicznego. Mechanizm obejmowania udziałów w firmach wcześniej zastosowano wobec Intela, przejmując niemal 10-procentowy pakiet akcji. Po tej transakcji notowania spółki gwałtownie wzrosły. Podobne transakcje zawarto z producentem magnesów ziem rzadkich Vulcan Elements i spółką wydobywczą MP Materials.
Wśród analityków nie brakuje sceptycyzmu wobec angażowania środków publicznych w tak ryzykowne projekty. Administracja Donalda Trumpa odpiera te zarzuty, twierdząc, że transakcje są tak skonstruowane, by podatnicy ostatecznie na nich skorzystali. Urzędnicy Departamentu Handlu przyznają wprost, że rozproszenie inwestycji na wiele firm wynika właśnie z wysokiego poziomu niepewności oraz długiego oczekiwania na efekty.
Jednakże prezesi firm kwantowych twierdzą, że tempo postępów wyraźnie rośnie. Arvind Krishna, CEO IBM, porównał obecny moment do stadium, w którym znajdowały się chipy do sztucznej inteligencji dekadę temu.
Podobne aktualności
Nowa kampania szpiegowska Chin celuje w amerykańską naukę
Proofpoint ujawniło kampanię szpiegowską wymierzoną w amerykańskie i kanadyjskie uniwersytety, prowadzoną przez grupę określaną jako UNK_MassTraction
Donald Trump podpisał dekret w sprawie nadzoru nad sztuczną inteligencją
Dokument skraca okres dobrowolnego przeglądu potężnych modeli do 30 dni, poprzednia, wycofana wersja przewidywała okno 90-dniowe
