Od nowego roku składki ZUS obciążą wszystkie umowy cywilnoprawne – według projektu ustawy, nad którą pracuje Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Organizacje biznesowe alarmują, że nowe przepisy zwiększą koszty pracy w sytuacji spowolnienia gospodarki i uderzą głównie w polskie małe przedsiębiorstwa – ostrzegają Business Center Club, Konfederacja Lewiatan i Useme.com.

Stanowczo sprzeciwiamy się kolejnym próbom oskładkowania umów o dzieło i zwiększania obciążeń związanych z umowami zleceń. Działania Pani Ministry rodziny, pracy i polityki społecznej są szkodliwe dla polskiej gospodarki i wpisują się w trend zwiększania kosztów przedsiębiorstw, w tym kosztów pracy. Polska gospodarka staje się przez to mniej konkurencyjna i nisko marżowa, a przez to narażona jest na bankructwa w sytuacjach szoków i kryzysów gospodarczych” – mówi Katarzyna Lorenc, ekspertka Business Center Club ds. rynku pracy oraz zarządzania i efektywności pracy

Zmiany dotkną co najmniej 2,3 mln osób wykonujących pracę na podstawie umów zleceń i pokrewnych, w tym 330 tys. freelancerów, m.in. z specjalistów IT, w tym tych przede wszystkim na podstawie umów o dzieło, a także ponad 2,6 mln małych i średnich firm, które korzystają przede wszystkim z usług wolnych strzelców.

Jak zauważono, praca w Polsce w ciągu ostatnich dwóch lat stała się bardzo droga, ze względu m.in. na podniesienie płacy minimalnej aż o 40 proc. Organizacje ostrzegają, że dopiero jesteśmy na początku fali zwolnień i bankructw.

W 2023 r. ponad 0,55 mln małych przedsiębiorstw przestało działać.

Nowelizacja przewiduje, że wszystkie umowy zlecenia oraz o dzieło zostaną objęte obowiązkowymi ubezpieczeniami społecznymi, tj. emerytalnym, rentowymi, chorobowym i wypadkowym. Wyjątkiem będą te, które są wykonywane przez uczniów szkół ponadpodstawowych lub studentów do ukończenia 26 lat. W przypadku umów o dzieło ubezpieczenie chorobowe nie będzie obowiązkowe.

Dochody freelancerów spadną o jedną trzecią

W efekcie ozusowania wszystkich umów, dochody freelancerów spadną o blisko 1/3. Gdyby natomiast firmy miałyby przyjąć wszystkie koszty oskładkowania umów, to wówczas byłby to wzrost kosztów takich umów aż o 40 proc.

Tymczasem, jak jak wynika z badań Useme.com, freelancing w Polsce to przede wszystkim dodatkowe źródło zarobków, m.in. dla specjalistów. Większość (ok. 60 proc.) dorabia do etatu, czyli i tak już płaci składki ZUS. Po zmianach ponosiliby więc ekstra daninę.

Oskładkowanie wszystkich umów będzie prowadziło do opłacenia składek po kilka razy, czyli zmniejszenia wynagrodzeń freelancerów o 28 proc., bez wyraźnych korzyści w zamian” – twierdzi Przemysław Głośny, prezes Useme.com.

Ok. 2/3 freelancerów w Polsce dorabia drobnymi zleceniami do kwoty 3 tys. zł. Pracują przede wszystkim dla mikro-firm oraz małych i średnich przedsiębiorstw, których sytuacja finansowa w ciągu ostatnich 2-3 lat bardzo się pogorszyła.

Pracodawcy z niepokojem przyjmują kolejne podwyższenie kosztów współpracy z osobami fizycznymi.

Zaproponowane rozwiązanie może przynieść więcej negatywnych skutków niż korzyści. Zmniejszy i tak zbyt małą podaż pracy. Pogorszy sytuację osób najbardziej aktywnych, którzy korzystają z możliwości wykonywania dodatkowych zleceń. Może doprowadzić do wzrostu umów nierejestrowanych” – ostrzega Robert Lisicki, dyrektor departamentu pracy Konfederacji Lewiatan.