Decyzja NIK to skutek trwającej w ZUS kontroli. Izba sprawdza, jak zorganizowano i przeprowadzono warty 600 mln zł przetarg na utrzymanie KSI, który w ub.r. wygrało Asseco Poland (jako jedyna firma złożyło ofertę). Prezes Izby przekazał sprawę CBA mimo, że kontrola jeszcze trwa (potrwa do marca). Już teraz wykryto jednak coś niepokojącego. ’Wątpliwości te wymagają wyjaśnienia przy użyciu środków prawnych, którymi dysponuje CBA' – informuje NIK. Według Izby kontrolerzy NIK dotarli do wszystkich dokumentów dotyczących przetargu na utrzymanie KSI oraz przetargu na modernizację KSI. Dokumenty te są obecnie analizowane. Kompleksowy System Informatyczny umożliwia obsługę świadczeń ZUS, m.in. rent i emerytur. System w latach 90-tych stworzył Prokom Software, przejęty w 2008 r. przez Asseco.

O wątpliwościach związanych z przetargiem informowały Fakty TVN. Dziennikarze stacji ustalili, że osoby z ZUS, Asseco i Urzędu Zamówień Publicznych zasiadały w radzie nadzorczej jednej fundacji. Ponadto warunki przetargu określone przez ZUS obejmowały także wykształcenie i doświadczenie 87 specjalistów. Według TVN CBA zapozna się z pismem NIK w poniedziałek.

Tymczasem Wojciech Andrusiewicz, Naczelnik Wydziału Komunikacji Społecznej ZUS, podaje w wątpliwość rzetelność dziennikarzy Faktów. Wypowiedź można znaleźć tutaj.