Dostawy smartfonów w Europie (z wyłączeniem Rosji) zwiększyły się o 2 proc. w I kw. 2026 r., do 33 mln sztuk – ustaliła Omdia.

„Popyt na europejskim rynku smartfonów utrzymuje się na wysokim poziomie, ponieważ dostawy zostały wzmocnione przez trwającą falę wymiany urządzeń, a partnerzy kanałowi zwiększają zapasy” – wyjaśnia główny analityk Runar Bjorhovde.

Samsung powrócił na pozycję lidera

Jeśli chodzi o marki, Samsung ponownie wyszedł na prowadzenie, po wzroście o 3 proc. r/r, do 12,6 mln sztuk. Rabaty na Galaxy A16 4G pomogły zwiększyć wolumen sprzedaży, kompensując spadki związane z opóźnioną premierą innych urządzeń.

Z kolei sprzedaż iPhone’ów wzrosła o 9 proc. r/r, do 8,8 miliona, napędzana silnym popytem na serię 17. Zwiększył się też zasięg modeli ze średniej półki. Co ciekawe, dobre wyniki Apple osiągnął pomimo niższych i mniejszych rabatów niż w poprzednich latach.

Spadek Xiaomi był związany z problemami z podażą, choć niektóre modele napędzały wzrost przychodów rok do roku pomimo spadku dostaw.

Zacięta konkurencja w dystrybucji

„Dostawcy i partnerzy dystrybucyjni nadal są zaniepokojeni tym, co przyniesie drugi kwartał 2026 roku. W regionie, w którym trzej najwięksi dostawcy posiadają prawie 80 proc. udziałów w rynku, konkurencja między partnerami dystrybucyjnymi jest często bardziej zacięta niż między samymi dostawcami” – komentuje Runar Bjorhovde.

Rekordowe ceny za smartfony. Średnio już około 2460 zł

W I kw. 2026 r. średnia cena sprzedaży smartfona w Europie wzrosła do rekordowego poziomu 580 euro (ok. 2460 zł). To w dużej mierze efekt niższej dostępności najtańszego sprzętu, za mniej niż 200 euro (ok. 850 zł). Urządzenia z dolnej półki miały wyjątkowo niski udział w sprzedaży w I kw. (25 proc.). Podaż przesuwa się do wyższych segmentów.

„Zarówno dostawcy, jak i partnerzy dystrybucyjni przesunęli swoją uwagę z wolumenu na wartość, aby zapewnić wyniki i stabilność operacyjną. Wielu dostawców, którzy zazwyczaj koncentrują się na segmentach rynku masowego, coraz bardziej skupia się na segmencie średnim i wysokim, licząc na nabywców mniej wrażliwych na cenę i chętnych do modernizacji” – wyjaśnia Bjorhovde.

Problem z pamięcią będzie narastał

„Pierwszy kwartał 2026 roku przewyższył oczekiwania, ale prognozy pozostają pesymistyczne, ponieważ szybko narasta problem z pamięcią” – skomentował Bjorhovde. TrendForce spodziewa się, że ceny popularnych mobilnych pamięci podskoczą o ok. 70 – 80 proc. w II kw. 2026 r.

Omdia prognozuje spadek dostaw do Europy o 12 proc. w 2026 roku, z tego większość nastąpi w drugim półroczu.

„Oczekujemy, że poziom zapasów utrzyma się powyżej normy, dopóki tendencja wskazuje na przyszłe gwałtowne wzrosty cen. Jednak korekta rynku będzie nieunikniona w perspektywie średnioterminowej, ponieważ korzystna stanie się ponowna redukcja poziomu zapasów, gdy ceny pamięci zaczną się stabilizować” – uważa analityk.

Partnerzy oferujący smartfony muszą zachować elastyczność

„Zarówno dostawcy, jak i partnerzy dystrybucyjni muszą zachować dużą elastyczność w zmieniających się warunkach rynkowych. Powinni skoncentrować się na pozyskiwaniu nabywców końcowych i wzmacnianiu marek” – radzi Bjorhovde.