Specjaliści i menedżerowie dostrzegają spowolnienie na rynku pracy, co skutkuje bardziej pesymistycznymi nastrojami, a nawet obawami o utratę pracy.

Otóż 40 proc. badanych pozytywnie ocenia swoje perspektywy zawodowe w drugiej połowie 2024 r., a negatywnie 34 proc. To aż o 20 pkt proc. więcej niż pół roku wcześniej – według raportu Hays Poland.

Pytano przedstawicieli różnych branż, w tym największą grupę stanowili pracownicy IT (18 proc. pytanych), również pracodawcy IT należeli do najliczniej reprezentowanych (17 proc. respondentów). W sumie w badaniu wzięło udział blisko 1300 pracodawców oraz 1000 specjalistów.

Pomimo bardziej minorowych nastrojów specjalistów wciąż nie można mówić o rynku pracodawcy – twierdzi Hays. Rośnie odsetek organizacji spodziewających się trudności z rekrutacją. Powód? Nadal wysokie oczekiwania kandydatów, ograniczone budżety, luka kompetencji i rekordowo niska stopa bezrobocia.

IT chce rekrutować

Zarówno pracodawcy, jak i pracownicy ostrożniej patrzą w przyszłość. W drugim półroczu zamierza rekrutować 84 proc. pytanych firm (wobec 96 proc. w I półroczu br.). Najwięcej ofert będzie dotyczyło IT, finansów i księgowości, sprzedaży i inżynierii – wynika z deklaracji pracodawców.

Blisko 30 proc. firm chce fachowców IT
29 proc. firm z różnych branż deklaruje, że rekrutacje w najbliższych 6 miesiącach będą dotyczyły specjalizacji IT. To druga w kolejności specjalizacja – nr 1 są fachowcy od produkcji – 32 proc. organizacji chce ich pozyskać do końca br.

Nierealistyczne oczekiwania finansowe i niedobór talentów

W ciągu półrocza aż o 8 pkt proc. wzrósł odsetek pracodawców spodziewających się trudności z rekrutacją.

Ponadto 57 proc. pracodawców wskazuje, że ostatnio kandydaci mieli nierealistyczne oczekiwania finansowe, a 44 proc. na niedobór kandydatów.

Mało kto liczy na podwyżki
72 proc. firm twierdzi, że podniosło wynagrodzenia w 2024 r. Najczęściej o nie więcej niż 10 proc. Tylko 27 proc. pracowników spodziewa się podwyżek w II poł. 2024 r.

Kandydaci podtrzymują wysokie oczekiwania dotyczące wynagrodzenia, stabilności zatrudnienia i kultury organizacyjnej. W obliczu ograniczonych i często bardzo sztywnych budżetów rekrutacyjnych, znalezienie porozumienia bywa trudne” – przyznaje Aleksandra Tyszkiewicz, Executive Director CEE, Enterprise Solutions w Hays.

W Polsce zamykają biznesy, ale pojawiają się nowe

Ostatnio widać, że niektórzy inwestorzy opuszczają Polskę i redukują etaty, jednak eksperci uspokajają, że w ich miejsce pojawiają się na nowi gracze, często oferując atrakcyjne zatrudnienie.

W IV kw. 2024 r. można spodziewać się ożywienia rekrutacyjnego zarówno po stronie nowych inwestorów, jak i pracodawców już obecnych na polskim rynku pracy – przewiduje Hays Poland.

Nasz rynek jest w okresie przejściowym

Polska przechodzi transformację z kraju postrzeganego jako źródło nisko kosztowej kadry do rynku oferującego wysokiej klasy kompetencje za umiarkowaną w skali światowej cenę. Między innymi z tego powodu słyszymy doniesienia o odpływie inwestycji z Polski i redukcjach etatów – również na tak wyspecjalizowanym rynku jak IT, który w ostatnich latach prosperity uległ przeskalowaniu” – komentuje Łukasz Grzeszczyk, Executive Director CEE, Investors Consulting & Talent Location Strategy w Hays.

Kosztów nie można ciąć w nieskończoność

Jak zauważono, firmy optymalizują koszty, często rezygnując z tworzenia nowych etatów, a dodając obowiązków obecnym pracownikom. Tak jednak nie może być już zawsze.

Istnieje granica tego, jak wiele mogą na siebie przyjąć jednostki i wciąż utrzymywać wysoki poziom efektywności i satysfakcji z pracy. Pracodawcy dochodzą do tej konkluzji i w związku z tym stopniowo otwierają się na rekrutacje. Jest to jednak powolny proces. Pierwsze oznaki ewentualnego ożywienia dostrzeżemy zatem nie wcześniej niż pod koniec roku” – podsumowuje Aleksandra Tyszkiewicz.

——————————