Antrophic wprowadził na rynek nowa narzędzia, w tym wtyczkę prawną, potrafiącą samodzielnie przeglądać tysiące stron kontraktów, identyfikować ryzyka prawne i sporządzać szkice dokumentów. Drugą nowością jest Claude Cowork – agent AI działający jako zaawansowany asystent, który potrafi organizować foldery i pracować nad wieloetapowymi projektami.

Analitycy przyznaję, że ciemne chmury nad rynkiem oprogramowania zbierały się już od pewnego czasu. Zanim rynki gwałtownie zareagowały, indeks oprogramowania IGV spadł już o około 30 procent w stosunku do szczytu z końca września ubiegłego roku. To, co zdarzyło w tym tygodniu, jest kontynuacją kierunku spadku, ale zaskoczeniem może być jego tempo. Akcje Salesforce, ServiceNow, Adobe i Workday spadły o około 7 procent. Intuit, dostawca najpopularniejszego programu rozliczania podatków w USA i Kanadzie, stracił prawie 11 procent. Jeden z najwyższych spadków – 20% zaliczył LegalZoom, twórca platformy do tworzenia dokumentów prawnych.

Pieniądze wyparowały z warstwy aplikacji, a segment infrastruktury pozostał nienaruszony.
Inwestorzy obawiają się, że niektóre firmy programistyczne stoją w obliczu kryzysu egzystencjalnego. Po co płacić ogromne sumy pieniędzy za rozwiązania programowe, skoro firma może teraz znacznie łatwiej zbudować własne? Jensen Huang, prezes Nvidii, uważa, że spadki na giełdzie to nadmierna reakcja, ponieważ wiele platform wymaga znacznie bardziej zaawansowanych rozwiązań niż proste strony internetowe czy aplikacje.

Ostatnie badania przeprowadzone przez Goldman Sachs przewidują, że agenci sztucznej inteligencji znacząco poszerzą ogólny rynek oprogramowania do końca dekady, jednocześnie przejmując nieproporcjonalnie duży udział w zyskach. Agenci nie tylko ulepszą istniejące aplikacje, lecz staną się samodzielnym interfejsem do wykonywania zadań. Do 2030 roku ponad 60 procent wartości rynku oprogramowania może przepływać przez systemy agencyjne, a nie przez tradycyjne platformy SaaS.