Rynek LED „zmierza ku świetlanej przyszłości”
Odbicie jest szybsze niż się spodziewano. Jednak niektórzy producenci zapłacą marżą za zmiany na rynku.
Nie ma już śladu po zapaści w 2020 r. Czas na szybki wzrost i na konsolidację rynku – wynika z danych.
Rynek profesjonalnych wyświetlaczy LED został mocno pokiereszowany w czasie pandemii. W 2020 r. stracił prawie 13 proc. – według raportu Futuresource Consulting. Jednak ożywienie okazało się znacznie szybsze niż oczekiwano (że potrzeba 2 – 3 lat na powrót do poziomu z 2019 r.).
Tymczasem już w 2021 r. sprzedaż okazała się o ponad 0,5 mld dol. większa niż w 2019 r., sięgając 7,6 mld dol. (+19 proc r/r) i dopiero się rozkręca. W 2022 r. spodziewany jest dalszy wzrost, o 22 proc. (do 9,4 mld dol.), wobec 2021 r.
„Ciemne dni 2020 roku” są już przeszłością. „Rynek zmierza ku świetlanej przyszłości” – twierdzi Ted Romanowitz, główny analityk w Futuresource Consulting.
Kto osiągnie wyższe marże, komu będzie powodzić się gorzej
Eksperci Futuresource Consulting spodziewają się konsolidacji rynku.
„Producenci z wysoce zintegrowanym łańcuchem dostaw uzyskają dużą przewagę strategiczną, ponieważ będą w stanie osiągnąć marże, które w przeciwnym razie zostałyby skonsumowane przez dostawców zewnętrznych. A te marki, które nie są właścicielami materiałów produkcyjnych, komponentów i procesów, zostaną zepchnięte do relacji partnerskich, z niekorzystną marżą brutto” – przewiduje Ted Romanowitz.
Nadchodzą lata szybkiego wzrostu
Futuresource spodziewa się, że rynek wyświetlaczy LED utrzyma szybkie tempo wzrostu przychodów w najbliższych latach, z roczną średnią +21 proc. od 2021 do 2026 r. LED stanie się dominującą technologią profesjonalnych wyświetlaczy AV w ciągu najbliższych pięciu lat.
——————
Dane nt. rynku zawiera „Global LED Display Market Report” od Futuresource Consulting.
Podobne aktualności
Rekordowy spadek sprzedaży pamięci DRAM w dystrybucji
Dołek na wolumenach wyniósł 48 proc. w I kw. 2026 r. Co gorsza, ograniczona podaż i wysokie ceny na razie pozostaną.
Sprzedaż pamięci poszła w dół
To nie jest skutek mniejszego popytu, lecz ograniczonej podaży i wysokich cen. Prawdopodobnie utrzymają się w tym roku.
Projektory podrożały o 26 proc.
„Ceny są jednym z najbardziej wyraźnych wskaźników tego, co naprawdę dzieje się na rynku” - twierdzi menedżer.
