Podczas gdy USA i Chiny toczą zaciekłą walkę o prymat w świecie AI, a kraje w Europie oraz Bliskim Wschodzi inwestują w nowoczesne centra danych, w Rosji panuje głęboki  zastój. Na rosyjskojęzycznej wersji LM Arena, gdzie użytkownicy oceniają modele AI, najlepszy rosyjski model zajmuje 25. miejsce, za jeszcze starszymi iteracjami ChatGPT i Gemini Google. Rosji nie ma też w pierwszej dziesiątce Stanford University’s Global AI Vibrancy Tool, które mierzy siłę ekosystemów AI w poszczególnych krajach. Na szczycie tego rankingu plasują się Stany Zjednoczone, a za nimi Chiny i Wielka Brytania. 

Dziennik The Wall Street Journal zwraca uwagę na fakt, iż sankcje stłumiły dostęp Rosji do krytycznego sprzętu, takiego jak chipy komputerowe i ograniczyły jej krajowe możliwości produkcyjne. Rosyjskie firmy polegają na pośrednikach w krajach trzecich, aby zabezpieczyć zarówno  wysokiej klasy chipy,  jak i  prostą subskrypcję ChatGPT. Moskwa mocno bazuje na Chinach, co pogłębia uzależnienie od Państwa Środka.

Poważnym problem jest też odpływ talentów, i uciekającymi z Rosji po inwazji na Ukrainę. Odcięte od rynków międzynarodowych, rosyjskie firmy zajmujące się sztuczną inteligencją pozyskały w zeszłym roku około 30 milionów dolarów finansowania venture capital. W ubiegłym  roku sam OpenAI zebrał ponad 6 miliardów dolarów.

Jurij Podorożnyj, który obecnie mieszka w Londynie i jest dyrektorem ds. sztucznej inteligencji w startupie Finom, wcześniej spędził w Rosji  lata na opracowywaniu lokalnych odpowiedników Google Maps i Netflixa oraz nad narzędziami uczenia maszynowego.

– Rosja jest o wiele lat w tyle w rozwoju własnej sztucznej inteligencji. Rosja już przegrała konkurencję i nie da się nadrobić zaległości – mówi  Jurij Podorożnyj na łamach The Wall Street Journal

Również w dziedzinie wojskowej gotowość w coraz większym stopniu zależy od suwerennych możliwości sztucznej inteligencji, od narzędzi wspomagających podejmowanie decyzji na polu bitwy po autonomiczne systemy obronne. To dla Rosii niezwykle istotna kwestia.

-Nie możemy pozwolić na krytyczną zależność od obcych systemów. Dla Rosji jest to kwestia suwerenności państwowej, technologicznej i wartościowej – powiedział Władimir Putin na konferencji poświęconej AI. 

Jednak przedsiębiorcy bardzo surowo oceniają postępy kraju w tym zakresie,  podzielając opinię Jurija Podorożnyja.

-Zdecydowana większość naszych branż jest oddalona o miliony lat świetlnych od sztucznej inteligencji – powiedział na początku tego roku Herman Gref, dyrektor generalny Sberbanku, który kieruje rosyjskimi wysiłkami na rzecz AI.

Do komicznej doszło na technologicznej konferencji w Moskwie, gdzie pierwszy rosyjski humanoidalny robot o nazwie AIDOL, próbował machać do widzów, po czym natychmiast się przewrócił. Całe zajście uświetnił kultowy motyw z „Rocky” grający w tle.

Konsekwencje sankcji 

W 2022 roku Stany Zjednoczone nałożyły zakaz sprzedaży zaawansowanych technologicznie produktów, w tym półprzewodników, do Rosji. Korea Południowa i Tajwan, które dominują w produkcji  wysokiej klasy chipów, oraz Japonia, mająca silną pozycję w segmencie  materiałów ii narzędzi do produkcji chipów, również zakazały eksportu takich produktów. Rosja nie była w stanie bezpośrednio nabyć wysokowydajnych jednostek przetwarzania grafiki lub procesorów graficznych, niezbędnych do szkolenia modeli sztucznej inteligencji, w tym najnowszych chipów Nvidia. Analiza danych handlowych Organizacji Narodów Zjednoczonych przeprowadzona przez Wall Street Journal pokazuje, że w zeszłym roku import procesorów graficznych i innych chipów komputerowych niezbędnych do rozwoju sztucznej inteligencji spadł o 84% w porównaniu z okresem sprzed wojny.

Podczas gdy analitycy twierdzą, że można kupić chipy za pośrednictwem Chin lub sąsiadów z Azji Środkowej, Jurij Podorożnyj przyznał, że „kluczowym problemem jest kupowanie ich na dużą skalę. Sankcje odcięły również dostęp Rosji do materiałów i komponentów potrzebnych do odtworzenia produkcji takich przedmiotów lokalnie. Rosyjscy producenci chipów zamierzają produkować 28-nanometrowe chipy w krajowych fabrykach do 2030 roku. Amerykańscy producenci chipów przechodzą obecnie na chipy 2-nanometrowe.