Premie w wynagrodzeniach za 663 certyfikaty IT wzrosły w pierwszym kwartale 2026 roku, osiągając najwyższy kwartalny wzrost od mniej więcej dekady – wynika z nowego wydania indeksu IT Skills and Certifications Pay Index opracowywanego przez Foote Partners. Jednocześnie wynagrodzenia za 746 niecertyfikowanych umiejętności IT spadły w tym samym okresie o 2,2%, co stanowi największy jednorazowy kwartalny spadek od 2002 roku. Raport bazuje jest na danych płacowych zebranych od 5112 pracodawców ze Stanów Zjednoczonych i Kanady, obejmujących blisko 501 000 specjalistów IT.

– Turbulencje, które obserwujemy w premiach za niecertyfikowane umiejętności IT, świadczą o tym, że pracodawcy na nowo definiują, które kompetencje będą dla nich kluczowe – komentuje David Foote, główny analityk i dyrektor ds. badań w Foote Partners.

Certyfikaty wracają do łask

Przez ostatnie cztery lata niecertyfikowane umiejętności IT były wyceniane przeciętnie o blisko 3 punkty procentowe wyżej niż certyfikaty – ta różnica jednak wyraźnie się kurczy. Średnia premia płacowa za certyfikaty IT wzrosła w pierwszym kwartale o 1,8%, po spadku o 0,8% w poprzednim kwartale. Wzrosty napędzały przede wszystkim certyfikaty z obszarów infrastruktury, bezpieczeństwa i architektury systemów, czyli wszędzie tam, gdzie wdrożenia rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji wywierają dziś największą presję na zmiany.

Najwyżej wyceniane certyfikaty to Certified Artificial Intelligence Scientist (CAIS) z premią sięgającą 18% wynagrodzenia zasadniczego oraz Professional Certificate in AI and Machine Learning wydawany przez MIT CSAIL, którego wartość rynkowa wzrosła w ciągu ostatnich sześciu miesięcy aż o 45,5%.

– Spodziewamy się gwałtownego wzrostu liczby certyfikatów związanych ze sztuczną inteligencją w najbliższych kilku latach. Dostawcy zamierzają mocno inwestować w marketing swoich produktów na coraz bardziej konkurencyjnym rynku technologii AI – stwierdza David Foote.

Niecertyfikowane umiejętności: kto zyskuje, kto traci

Mimo że ogólna wartość premii za niecertyfikowane umiejętności spada, część z nich nadal pozwala liczyć na wyjątkowo wysokie dodatki rzędu 15–24% wynagrodzenia zasadniczego. Prym wiedzie analiza i ocena ryzyka z premią na poziomie 24%, tuż za nią plasują się inteligentne kontrakty oraz AIOps z wynikiem 23%. Apache Flink zyskał 15,8% wartości rynkowej, a kryptografia aż 33,3%. Architektura sieciowa, ład IT, wykrywanie zagrożeń oraz Scaled Agile Framework (SAFe) oferują 20-procentowe premie i trend wzrostowy.

Na przeciwnym biegunie znalazły się bardziej tradycyjne obszary. Umiejętności związane z wytwarzaniem stron internetowych i systemów e-commerce straciły 9,7% rok do roku, kompetencje z zakresu baz danych i zarządzania danymi – 10,9%, a systemy i sieci – 7,6%.

Sztuczna inteligencja zmienia zasady wyceny pracy IT

Za tymi liczbami kryje się jednak głębsza zmiana, w sposobie myślenia organizacji o pracy jako takiej.

-Gdy AI przestała być eksperymentem i stała się narzędziem operacyjnym, wynagradzanie specjalistów IT weszło w zupełnie nową erę. Pracodawcy coraz częściej patrzą na pracę przez pryzmat zadań, a nie stanowisk: są zadania, które agenci AI wykonają samodzielnie, są takie, przy których człowiek będzie współpracował z agentem AI, i wreszcie te, które pozostaną wyłącznie domeną człowieka – wyjaśnia David Foote.

Foote Partners śledzi obecnie około 136 certyfikowanych i niecertyfikowanych umiejętności związanych ze sztuczną inteligencją, dwa lata temu było ich zaledwie 57. Certyfikaty AI rosną szybciej pod względem wartości rynkowej niż niecertyfikowane umiejętności AI, odpowiednio wzrost o prawie 4% wobec spadku o 4% w ciągu ostatniego roku. Mimo to niecertyfikowane kompetencje wciąż przynoszą wyższe premie: średnio 14% wynagrodzenia zasadniczego wobec 8,5% w przypadku certyfikatów.