Nowe uprawnienia Państwowej Inspekcji Pracy mogą spowodować gwałtowny wzrost kosztów pracy, odpływ talentów i destabilizację tysięcy firm – alarmuje SoDA, Organizacja Pracodawców Usług IT.

Otóż reforma PIP przewiduje, iż inspektorzy mogliby jednostronnie przekształcać umowy cywilnoprawne (w tym B2B) w umowy o pracę. Decyzje zyskają rygor natychmiastowej wykonalności. Co istotne, będą one miały także skutek wstecz (ale już po wydaniu prawomocnego rozstrzygnięcia). Wówczas będzie trzeba uregulować składki ZUS, NFZ i podatki nawet za ileś lat do tyłu.

Więcej o planowanych zmianach piszemy w artykule w CRN Polska „Umowy B2B ponownie na świeczniku”.

Ryzyko bankructwa

Zdaniem organizacji zrzeszającej blisko 120 firm IT i ponad 30 tysięcy specjalistów zmiany stanowią zagrożenia dla całego sektora. Obecnie 97 proc. rynku stanowią MŚP, w których 70–90 proc. wydatków to koszty pracy.

Przykładowo zamiana 30 współprac B2B na etaty oznaczałaby dla firmy roczny dodatkowy koszt 1,8 mln zł. W efekcie wynik finansowy z zysku 840 tys. zł zmieniłby się w stratę blisko 1 mln zł. To ilustracja skali problemu według SoDA.

„Takie działania, wprowadzane z dnia na dzień, mogą doprowadzić wiele przedsiębiorstw do bankructwa“ – ostrzega Tomasz Szymański, CEO SoftwareMill, firmy zrzeszonej w SoDA.

Grozi ucieczka fachowców z polskich firm

Reforma uderzałaby nie tylko w przedsiębiorców, ale również w specjalistów. Utrata przez nich preferencji podatkowych (i wyższych wynagrodzeń niż na etacie) oraz ograniczenie niezależności może spowodować ucieczkę talentów z polskich firm – uważa organizacja.

„Projekt reformy PIP w obecnym kształcie może doprowadzić do jednego z największych kryzysów w historii polskiej branży IT” – podkreśla Marta Kępa, wiceprezeska SoDA.

Co proponuje branża

Branża apeluje do władz o dialog i rzetelną ocenę skutków regulacji. Proponuje opracowanie oficjalnej checklisty dla przedsiębiorców i pilotaż nowych rozwiązań przed ich pełnym wdrożeniem. Chce także wprowadzenia okresu naprawczego, w celu dostosowania warunków współpracy ze specjalistami przed ewentualną decyzją PIP. Jej zdaniem potrzebne będzie również stworzenie mechanizmu „safe harbour”. W jego ramach umowy spełniające kryteria zgodności nie byłyby kwestionowane przez inspektorów.

SoDA zaznacza również, że reforma nie może działać wstecz i de facto karać za działania zgodne z dotychczasowym prawem.

Organizacja apeluje też o modernizację Kodeksu pracy, który jej zdaniem nie odpowiada współczesnym realiom pracy projektowej, zdalnej, zadaniowej i hybrydowej. Deklaruje współpracę przy przygotowaniu odpowiednich zmian legislacyjnych.