Prezes UOKIK wszczął postępowanie wyjaśniające w sprawie możliwych antykonkurencyjnych praktyk przy sprzedaży sprzętu Xiaomi.

UOKiK poinformował również, że pracownicy urzędu w asyście policji przeszukali siedziby Xiaomi Polska i dwóch dystrybutorów tej firmy. Obecnie materiał dowodowy jest analizowany. Według prezesa jest on „obszerny”.

Otrzymaliśmy informacje, że ceny sprzętu Xiaomi: Mi, Redmi, Redmi Note i Poco mogą być ustalane w wyniku niedozwolonego porozumienia” – mówi prezes UOKiK, Tomasz Chróstny.

Jak twierdzi urząd, podejrzewane porozumienie może polegać na niedozwolonym ustalaniu cen elektroniki użytkowej, sprzętu RTV i AGD i produktów smart. W efekcie konsumenci nie mogliby kupić tych produktów taniej niż po odgórnie ustalonych cenach.

Postępowanie wyjaśniające prowadzone jest natomiast w sprawie, a nie przeciwko konkretnym przedsiębiorcom.

Jeśli zebrany materiał potwierdzi podejrzenia, wówczas UOKiK rozpocznie postępowanie antymonopolowe i postawi zarzuty określonym firmom. Za udział w porozumieniu ograniczającym konkurencję grozi kara do 10 proc. obrotu, a menedżerów odpowiedzialnych za zawarcie zmowy może to kosztować do 2 mln zł kary.

Poprosiliśmy o komentarz Xiaomi w tej sprawie.

AKTUALIZACJA (29.04.2024)
Xiaomi przesłało oświadczenie
„Xiaomi przestrzega wszystkich obowiązujących przepisów. Obecnie firma blisko współpracuje z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów, co pozwoli jak najszybciej wyjaśnić zaistniałą sytuację. Na ten moment nie dysponujemy żadnymi dodatkowymi informacjami w tej sprawie ze względu na prowadzone działania wyjaśniające” – oświadczyło Xiaomi Polska.