W Europie w II kw. 2026 roku oddano do użytku łącznie 685 MW nowej mocy centrów danych. To niemal trzykrotnie więcej niż w I kw. br. – według CBRE. Z tego 37 proc. powstało na rynkach FLAPD (Frankfurt, Londyn, Amsterdam, Paryż i Dublin), a pozostałe 63 proc. w innych lokalizacjach. Co istotne, rynki drugorzędne i mniejsze odpowiadały za większość nowej mocy, czyli ich znaczenie na kontynencie rośnie.

„Rozwój rynku coraz częściej skłania inwestorów do wyboru lokalizacji, w których łatwiej i szybciej można zapewnić dostęp do odpowiedniej mocy. To dobry moment, by wzmacniać pozycję Polski w sektorze centrów danych. Nasz kraj może być jednym z beneficjentów tego trendu, jeśli będzie w stanie zaoferować inwestorom lokalizacje z odpowiednią mocą przyłączeniową” – uważa Agnieszka Jankowska, Director, Advisory & Transaction Services, Data Center, CBRE.

Polski rynek centrów danych jest obecnie szacowany na około 200 MW. Według analiz CBRE do 2030 roku jego moc może wzrosnąć do 500 MW. Największa koncentracja obiektów pozostanie w rejonie Warszawy, jednak inwestorzy coraz częściej interesują się także lokalizacjami regionalnymi.

Przy czym poza stolicą planowane są wielkoskalowe ośrodki. Wśród nich największy ma powstać w Lublewie na Pomorzu o planowanej mocy 3,2 GW. Przyszły hiperskalowy ośrodek to także Bełchatów (500 MW).
Swoje ośrodki rozbudowują również gracze od dawna obecni na rynku. Przykładem jest Polcom, który za ok. 150 mln zł wybuduje swoje kolejne centrum danych, tym razem o mocy do 40 MW.

Jednak w ocenie CBRE atrakcyjne mogą być nawet projekty data center o mocy 5–10 MW w centralnych częściach miast wojewódzkich. Im dalej od dużego miasta, tym oczekiwania inwestorów dotyczące wielkości mocy rosną – twierdzą eksperci. Największym atutem jest możliwość pozyskania energii z dwóch autonomicznych głównych punktów zasilania, tj. niezależnie od wielkości mocy przyłączeniowej.

Lokalne źródła energii będą w cenie, bo według globalnej prognozy podaż energii dla centrów danych i popyt zaczną się rozchodzić. W 2030 r. luka między zapotrzebowaniem a podażą mocy w centrach danych globalnie sięgnie 268 GW.

Neocloudy szybko rosną w Europie

Do najważniejszych czynników rozwoju rynku centrów danych należy sztuczna inteligencja. Zapotrzebowanie europejskich firm na usługi związane z AI rośnie. W pierwszych sześciu miesiącach 2026 roku wolumen mocy zakontraktowanej u operatorów przez neocloudy wzrósł ponad 4-krotnie, do 420 MW, wobec 89 MW w I poł. 2025 roku.

AI ma być także motorem wzrostu polskiego rynku, w związku z tym większość branży spodziewa się, że nowe projekty będą znacząco większe niż dotychczasowe – wynika z raportu PLDCA.

„Dostawcy infrastruktury skoncentrowani na AI, określani często mianem neocloudów, zawierają coraz większe kontrakty, aby zapewnić sobie potrzebną moc. Operatorzy centrów danych są coraz bardziej skłonni akceptować warunki umów i zabezpieczenia związane z taką współpracą. To wyraźna zmiana w otoczeniu inwestycyjnym. Jeszcze dwa lata temu podchodzili oni do współpracy z neocloudami z dużą ostrożnością” – mówi Agnieszka Jankowska.

Większość mocy zakontraktowanej przez neocloudy lub planowanej do wybudowania znajduje się w krajach nordyckich. W tym regionie dostępna jest stosunkowo tania energia ze źródeł odnawialnych.