W 2023 r. rynek Wi-Fi doświadczył znacznych turbulencji – ocenia ABI Research. Z jednej strony został pobudzony – przez pojawienie się Wi-Fi 7 i dalsze otwarcie nielicencjonowanego pasma 6 GHz. Z drugiej spowolnienie w światowej gospodarce, zaległości w zapasach i niski poziom penetracji urządzeń zgodnych z 6 GHz hamowały zakupy.

Sprzedaż odbija po dołku w ub.r.

W efekcie czynniki negatywne przeważyły ​​nad pozytywnymi, co doprowadziło do 9,1-procentowego spadku dostaw sprzętu WLAN dla konsumentów i przedsiębiorstw, z 286 mln szt. w 2022 r. do 262,8 mln szt. w 2023 r.

Jednak w I kw. 2024 r. sprzedaż zaczęła odbijać. Prognozuje się, że roczne dostawy w całym br. przekroczą poprzednie maksima i osiągną 294,1 mln szt. Następnie rynek odnotuje solidny wzrost, w wyniku którego dostawy sprzętu WLAN podskoczą do 422,3 mln szt. w 2030 r.

Wi-Fi 7 i 6 GHz spowodują zwiększenie dostaw sprzętu WLAN o 43,6 proc. w latach 2024–2030 – prognozują analitycy.

Popyt na Wi-Fi 7 jest znacznie większy niż ktokolwiek przewidywał
„Rok 2024 przyniósł duże transformacje na rynku sprzętu WLAN” – komentuje Andrew Spivey, główny analityk w ABI Research. – „Wygaszanie Wi-Fi 6E rozpoczęło się. Dostawy w segmencie przedsiębiorstw już się kurczą, ponieważ rynek 6 GHz migruje do trójpasmowego Wi-Fi 7. Jednocześnie popyt na dwupasmowe Wi-Fi 7 – wariant Wi-Fi 7, który nie obsługuje 6 GHz – już staje się znacznie większy, niż ktokolwiek przewidywał zaledwie 12 miesięcy temu” – twierdzi.

„W przyszłości głównymi czynnikami wzrostu na rynku sprzętu WLAN będą gospodarki wschodzące. Dynamika w Azji najlepiej to ilustruje” – utrzymuje Spivey.