Polskie firmy ostrożnie wdrażają AI, bo brakuje im wiedzy
"Wciąż brakuje edukacji i zrozumienia, ale także partnerskiego podejścia ze strony firm, które wdrażają sztuczną inteligencję" - twierdzi prof. Sankowski.
Większość firm nie wykorzystuje narzędzi AI tak, aby osiągać wymierne korzyści – wynika z badania.
Polski biznes pozostaje poniżej unijnej średniej pod względem wdrażania sztucznej inteligencji. Mianowicie w 2025 roku AI według Eurostatu wykorzystywało 8,4 proc przedsiębiorstw w kraju zatrudniających co najmniej 10 osób, a rok wcześniej 5,9 proc. Średnia w UE to 20 proc. – podaje agencja Newseria.
Główną przeszkodą nie jest brak technologii, lecz niewystarczająca wiedza o tym, jak wykorzystać AI do rozwiązywania konkretnych problemów biznesowych.
Firmom brakuje zaufania do AI i edukacji
„Firmy przed wdrożeniem pewnych rozwiązań hamuje przede wszystkim brak zaufania do tego, że to się może do czegoś przydać. Wciąż brakuje edukacji i zrozumienia, ale także partnerskiego podejścia ze strony firm, które wdrażają sztuczną inteligencję” – podkreśla prof. Piotr Sankowski, dyrektor Instytutu Badawczego IDEAS. – „Nie chodzi o sprzedaż licencji, ale o to, żeby firma, w której wdrażamy rozwiązanie, rzeczywiście zyskała biznesowo” – mówi ekspert dla agencji Newseria Biznes.
Według badania Antal i Sodexo Polska 73 proc. organizacji planuje wdrożenia narzędzi opartych na sztucznej inteligencji. Jednak 77 proc. przyznaje, że nie wie, jak je skutecznie wykorzystać.
Z kolei z globalnego raportu McKinsey & Company wynika, że 88 proc. firm korzysta z AI w co najmniej jednej funkcji biznesowej. Jednak dwie trzecie nadal znajduje się na etapie eksperymentów lub pilotaży. Zatem większość organizacji nie wykorzystuje narzędzi AI tak, aby osiągać wymierne korzyści.
„Brakuje zrozumienia po stronie przemysłu, w jaki sposób używać sztucznej inteligencji. Powinniśmy wychodzić od problemów do tego, jakich rozwiązań najlepiej użyć do ich rozwiązania” – radzi prof. Sankowski.
„Nie do wszystkich problemów potrzebujemy dużych modeli językowych. Większość można rozwiązać suwerennymi rozwiązaniami tworzonymi w Polsce” – zauważa dyrektor Instytutu Badawczego IDEAS.
Zwraca też uwagę na rosnącą dominację kilku globalnych firm.
„Już teraz największe modele pochodzą od kilku producentów. Nie ma wielu firm, które są w stanie zainwestować tak duże fundusze” – wskazuje prof. Piotr Sankowski. „Brakuje w Europie firm, które rozwijałyby duże modele językowe”.
Z raportu „AI Index 2026” Stanford Institute for Human-Centered AI, wynika, że w 2025 roku prywatne inwestycje w sztuczną inteligencję w Stanach Zjednoczonych osiągnęły ok. 285,9 mld dol. W Europie było to niecałe 21 mld dol.
Najwięksi gracze mogą odciąć użytkowników od zaawansowanych narzędzi
Co gorsza, koncentracja rynku w rękach kilku koncernów generuje inne ryzyko. Otóż dostęp do najbardziej zaawansowanych modeli coraz częściej zależy nie tylko od możliwości finansowych, lecz także od decyzji producentów i władz. Np. w ostatnich miesiącach zarówno Anthropic, jak i OpenAI ograniczały dostęp do swoich najnowszych modeli, udostępniając je najpierw wybranym partnerom.
„Jeszcze rok temu każdy mógł po prostu zapłacić za dostęp do najnowszego modelu i z niego korzystać. Dziś nie jest to już tak oczywiste” – podsumowuje dyrektor Instytutu Badawczego IDEAS.
Źródło: Newseria Biznes
Podobne aktualności
Manifest Marka Zuckerberga: otwarte modele mają uratować Metę w wyścigu AI
Mark Zuckerberg przedstawia nową wizję rozwoju sztucznej inteligencji w liczącym 6500 słów eseju
UODO radzi, by sprawdzać zgodność narzędzi AI z RODO
95 proc. badanych firm nie jest gotowych do wdrożenia AI zgodnie z RODO.
