W marcu rząd zapowiedział spore zmiany w Polskim Ładzie. Będzie to lepsza opcja niż ta z początku roku. Oto jak wpłynie na zarobki.

Niższy podatek już od 1 stycznia 2021 r.

Otóż obniżona z 17 do 12 proc. stawka PIT dla osób rozliczających się na skali podatkowej (w tym ludzi na etacie, przedsiębiorców, osób na umowach zlecenia) będzie obowiązywała nie od 1 lipca, a z mocną wsteczną od 1 stycznia br.

Na stronach rządowych ukazał się projekt, który doprecyzował terminy. Oznacza to również, że ulga dla klasy średniej przestanie obowiązywać 1 lipca, z mocą wsteczną od 1 stycznia br. Trochę skomplikowane, ale tak to wymyślono.

Teraz jednak jest jeszcze kwiecień. Podatnicy rozliczają obecnie PIT według przepisów Polskiego Ładu, które obowiązują od 1 stycznia br. Dlatego też mogą stosować m.in. ulgę dla klasy średniej i stawkę 17 proc. – wyjaśniają eksperci inFakt. Ulga dla klasy średniej obejmuje dochody od 68 412 zł do 133 692 zł rocznie dla rozliczających się według skali.

Obniżenie PIT do 12 proc. ma kompensować likwidację tej ulgi. Z drugiej strony u wielu podatników rozliczających się na skali może powstać przez te pierwsze pół roku nadpłata podatku. Odzyskają ją jednak w rozliczeniu rocznym (czyli w przyszłym roku).

Dzięki PIT 12 proc. maksymalny zysk przy rozliczeniu na skali może wynieść 4,5 tys. zł rocznie (375 zł miesięcznie), ale tyle zyskają osoby uzyskujące dochód w okolicach co najmniej 10 tys. zł miesięcznie.

„Czy nowe przepisy są korzystne? W mojej ocenie tak. Ulga dla klasy średniej mogła powodować niedopłatę podatku w zeznaniu rocznym, gdyby ktoś w ciągu roku podatkowego przekroczył dolną lub górną granicę uprawniającą do jej stosowania. Ponadto sama jej konstrukcja budziła wiele wątpliwości i problemów ze stosowaniem” – komentuje Piotr Juszczyk, główny doradca podatkowy w inFaktu.

Składka NFZ podwyższyła realne obciążenia

Trzeba też jednak pamiętać, że od 1 stycznia br. nie można już odliczać składki zdrowotnej od podatku. Można więc powiedzieć, że na skali podatkowej składka zdrowotna zdrożała o 7,75 proc.

Jeżeli do 12 proc. podatku PIT dodamy 9 proc. składki zdrowotnej, to łączne efektywne opodatkowanie na skali wyniesie 21 proc. – po zmianach ogłoszonych w marcu br.

Danina wyższa o 2,75 proc.

Do końca 2021 r. PIT (17 proc.) wraz ze składką zdrowotną (1,25 proc. po odliczeniu) wynosiły łącznie w pierwszym progu skali podatkowej 18,25 proc.

Czyli w 2022 r. pomimo obniżki PIT i tak podatek będzie sumarycznie wyższy o 2,75 proc. miesięcznie, czyli różnicę między 21 proc. a 18,25 proc.

Z tym, że podniesiony został pierwszy próg podatkowy do 120 tys. zł, oraz kwota wolna do 30 tys. zł. Sprawia to, że zyskają podatnicy znajdujący się w pierwszym progu.

Propozycja nowych zmian w PIT powoduje, że dopiero po przekroczeniu kwoty rocznego dochodu w wysokości 171 200 zł podatnicy będą tracić – informuje Piotr Juszczyk z inFakt.

W 2021 r. progiem dającym korzyść z przejścia na podatek liniowy było 100 tys. zł.  

Kto i ile składki zdrowotnej będzie mógł odliczyć
Przy rozliczeniu na skali według zapowiedzianych zmian nadal nie będzie możliwości odliczenia składki NFZ. W przypadku rozliczających się podatkiem liniowym limit wyniesie 8,7 tys. zł (pomniejszenie dochodu). Dla ryczałtowców – 50 proc. zapłaconych składek NFZ (pomniejszenie przychodu), a dla podatników na karcie – 19 proc. zapłaconej składki (pomniejszenie podatku).

Podatek liniowy – nadal sporo do tyłu wobec 2021 r.

Przedsiębiorcy rozliczający sie podatkiem liniowym, mimo niższej składki NFZ (4,9 proc.) niż na skali i możliwości jej odliczenia (wg nowych propozycji) nadal będą wyraźnie stratni, licząc zarobki na rękę w porównaniu z ub.r.

Przedsiębiorcy już nie mogą zmienić formy opodatkowania. Ale jest na to szansa

Mimo że według nowych przepisów Polskiego Ładu, zapowiedzianych w marcu br., dla niektórych przedsiębiorców korzystniejsza może być teraz inna forma działalności i opodatkowania, niż ta wybrana na początku br., jednak zmienić jej w trakcie roku nie można – przynajmniej według aktualnych regulacji. Ale jest nadzieja, że taka opcja będzie na stole.

Piotr Juszczyk twierdzi po spotkaniu w resorcie finansów, iż wiceminister Artur Soboń wskazał, że taka możliwość mogłaby pojawić się na zakończenie roku.

W praktyce oznacza to, że podatnicy przy składaniu deklaracji PIT, mieliby jeszcze raz szansę, żeby określić wybraną formę opodatkowania. Taką chęć wyrażałoby się na formularzu PIT. Natomiast już od lipca podatnicy mogliby płacić zaliczkę na podatek według nowej formy, co później wykazaliby w zeznaniu rocznym. W mojej opinii jest to dobry pomysł” –  komentuje ekspert inFaktu.

Stawki zarobków wg nowych propozycji Polskiego Ładu i informacje o zmianach można znaleźć również tutaj.

Apel: umożliwić przedsiębiorcom zmianę formy opodatkowania

„Istotne jest, że przedsiębiorcy mieli możliwość zmiany sposobu opodatkowania dochodów osiąganych z działalności gospodarczej jedynie do 20 marca br.. Co jednak ważne, dokonywali oni wyboru w obliczu zupełnie innych przepisów i rozwiązań podatkowych, bazując na pierwotnych założeniach Polskiego Ładu. Tym samym, wchodzące w życie od 1 lipca br. a zatem w trakcie trwającego roku podatkowego zmiany mogą spowodować, że wybór danego sposobu opodatkowania z początku roku 2022 okaże się wysoce niekorzystny. Apelujemy zatem o umożliwienie przedsiębiorcom dokonania ponownego wyboru formy opodatkowania, choćby ex post, w trakcie rozliczenia rocznego za cały 2022 rok” – komentuje Związek Przedsiębiorców i Pracodawców.

Grozi chaos

„Obecne zmiany proponowane przez ustawodawcę można uznać za względnie korzystne dla podatników. Z drugiej strony, sposób procedowania nowych przepisów jednoznacznie przypomina tryb uchwalania pierwotnych rozwiązań Polskiego Ładu, co może ponownie wywołać powszechny chaos prawny generujący liczne trudności z rozliczaniem podatków. Przyspieszone tempo prac nad ustawą oraz niezwykle krótki okres konsultacji społecznych rodzi ryzyko uchwalenia aktu z błędami i sprzecznościami przepisów tak, jak to miało miejsce przy okazji poprzedniego projektu Polskiego Ładu” – twierdzi ZPP.