Polska cyberpolicja w międzynarodowej operacji PowerOFF
We Wrocławiu wykryto podejrzanego o ataki DDoS.
Operacja wymierzona w usługi DDoS miała na celu pociągnięcie do odpowiedzialności dostawców i użytkowników.
Policjanci Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości wzięli udział w międzynarodowej operacji PowerOFF, wymierzonej w zapobieganie atakom typu DDoS. Akcja objęła 15 krajów. Była wymierzona we wszystkie szczeble osób zaangażowanych w to przestępstwo.
Władze przejęły 27 platform (znanych jako „booter” i „stresser”) wykorzystywanych do przeprowadzania tych ataków, w tym zdstresser.net, orbitalstress.net i starkstresser.net. Aresztowano 3 administratorów we Francji i Niemczech, stojących za tymi nielegalnymi platformami i podjęto szereg działań przeciwko wielu użytkownikom tych usług. Zidentyfikowano ponad 300 użytkowników do planowanych działań operacyjnych.
W kraju funkcjonariusze cyberpolicji z Wrocławia ustalili, że młoda osoba z woj. dolnośląskiego jest podejrzana o kilkukrotne ataki DDoS na jeden z popularnych serwisów aukcyjnych. Policjanci zabezpieczyli komputer i telefon mężczyzny. Wartość strat oszacowano na ok. 58 tys. złotych.
Jak zauważa CBZC, czas świąteczny jest szczytowym okresem dla hakerów przeprowadzających ataki DDoS, stąd służby przygotowały wyprzedzający cios. Europol odegrał kluczową rolę w koordynowaniu międzynarodowej operacji.

Podobne aktualności
3188 ataków tygodniowo na polskie instytucje rządowe
"Ataki cybernetyczne nie mogą być postrzegane jako problem techniczny, lecz jako element strategii destabilizacji państwa" - twierdzi dyrektor.
Największy cyberatak na polską energetykę
"Wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z rosyjskim sabotażem" - twierdzi minister.
Kryptowaluty warte 2,78 mld dol. zhakowane
Spadek strat pod koniec roku sugeruje poprawę odporności na ataki.
