Polski sektor gamedev po raz pierwszy od lat wszedł w okres wyraźnego spowolnienia. Spada zatrudnienie, maleją przychody, zamykają się kolejne studia. Branża wskazuje, że bez nowych instrumentów wsparcia i zmian legislacyjnych coraz trudniej będzie utrzymać międzynarodową konkurencyjność. Dlatego resort kultury pracuje nad strategią dla gamedevu – podaje Newseria Biznes.

120 studiów zniknęło z rynku

Według raportu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego „MKiDN x Gamedev – Okrągły Stół z polską branżą gier wideo” jeszcze w 2021 r. Polska była światowym liderem zestawienia Steam Top 200 Wishlist z 38 tytułami na liście najbardziej oczekiwanych gier. W najnowszej edycji raportu liczba ta spadła do 12, a nasz kraj spadł z 1 miejsca na 7.

Po raz pierwszy w historii branża notuje wyraźne spowolnienie. Cytowane w raporcie dane z „The Game Industry of Poland 2025” wskazują, że zatrudnienie w sektorze spadło z 15,3 tys. do 14,5 tys. osób, a w ciągu 2 lat z rynku zniknęło ok. 120 studiów. Przychody branży zmniejszyły się z ok. 6 mld zł do 5,5 mld zł. Mniej niż jedna trzecia polskich studiów generuje dziś stabilne i regularne przychody.

„Branża gamedev była w dołku i cały czas próbuje się z niego wydostać, ale idzie w dobrym kierunku” – ocenia Wojciech Trusz z Instytutu Przemysłów Kreatywnych dla Newseria Biznes.
„Potrzebuje ona zarówno wsparcia, jak i zmian legislacyjnych, bo rzeczywistość naokoło się zmienia, natomiast prawo nie nadąża. Proces legislacyjny trwa długo, więc zmiany technologiczne wymagają dostosowania głównie tempa powstawania nowych przepisów” – twierdzi przedstawiciel instytutu.

Co istotne, z 5,5–6 mld zł rocznych przychodów branży aż 96 proc. pochodzi z eksportu. Gry wideo należą dziś więc do najbardziej rozpoznawalnych polskich produktów.

„Branża gamedev jest wyjątkowa na mapie polskiej gospodarki, bo jest nastawiona w 100 proc. na produkcje, które trafiają na cały świat od razu. Producenci są nastawieni w 100 proc. na odbiorcę międzynarodowego” – podkreśla Wojciech Trusz.

Dlaczego jest gorzej

Według autorów raportu jednym z powodów pogarszającej się sytuacji jest rosnąca przewaga państw, które od kilku lat intensywnie inwestują w rozwój branży gier. Niemiecki program wsparcia dla gamedevu ma w 2026 r. dysponować budżetem 125 mln euro. Od 2019 roku wsparł ponad 640 projektów. W Wielkiej Brytanii funkcjonuje system ulg podatkowych dla producentów gier. Podobne instrumenty mają także Czechy, Finlandia, Estonia.

Tymczasem w Polsce po zakończeniu programu GameINN branża została praktycznie pozbawiona dużych instrumentów wsparcia. W ramach czterech edycji programu (2016 – 2020) przekazano 474 mln zł na 150 projektów. Tymczasem obecny Program Wsparcia Gier Wideo realizowany przez Instytut Przemysłów Kreatywnych dysponuje budżetem jedynie 5 mln zł rocznie.

Potrzebne jest wsparcie branży, ale nie tylko pieniądze

Tymczasem budżet produkcji gry wideo jest porównywalny do budżetu filmowego, więc te środki są niewystarczające. Nie chodzi jednak tylko o pieniądze.

Przedstawiciele branży podkreślają, że wsparcie dla gamedevu powinno obejmować także rozwój kompetencji twórczych, edukację i promocję polskich studiów na najważniejszych wydarzeniach branżowych na świecie. Wskazują też, że gry wideo łączą dziś technologie, kulturę i przemysły kreatywne, dlatego wymagają innego podejścia niż tradycyjne branże technologiczne.

Jednym z problemów wskazywanych przez firmy pozostaje traktowanie gamedevu głównie jako części sektora IT, a nie sektora kultury i przemysłów kreatywnych. Według przedstawicieli branży powoduje to niedostosowanie systemów wsparcia, prawa podatkowego i regulacji do specyfiki rynku gier.

Czego potrzebuje polski gamedev

Jednak jak zapewnia rzecznik resortu kultury, ministerstwo przygotowuje obecnie sektorową strategię dla gamedevu. Zakończyło już rozmowy w tej sprawie z przedstawicielami branży.

Wśród postulatów branży znalazły się m.in. zmiany w prawie autorskim i podatkowym, dotyczące m.in. IP Box i ulg B+R, a także uproszczenie zasad zawierania umów. Przedstawiciele sektora chcą również przejrzystszego systemu wsparcia i oceny projektów oraz stałego zespołu ekspertów ds. gier wideo, który współpracowałby z administracją publiczną.

Źródło: Newseria Biznes