Apple prowadzi negocjacje w sprawie zakupu układów scalonych od dwóch chińskich producentów: ChangXin Memory Technologies i Yangtze Memory Technologies. Ma to pomóc złagodzić skutki globalnego niedoboru chipów pamięci, który zmusił firmę do podniesienia cen wszystkich jej produktów. Producent iPhone’a stara się kupić chipy od ChangXin Memory Technologies i Yangtze Memory Technologies do wykorzystania w urządzeniach sprzedawanych w Chinach.

Tymczasem Pentagon uznał obie firmy za chińskie firmy wojskowe. YMTC znajduje się już na amerykańskiej liście podmiotów, która ograniczyła jej dostęp do dostawców, oprogramowania i narzędzi pochodzących z USA, używanych w produkcji chipów pamięci.

Kongres debatuje nad ograniczeniami, które jeszcze bardziej ograniczyłyby dostęp obu firm do sprzętu do produkcji chipów. Tymczasem Apple argumentuje, że potrzebuje chińskiej pamięci i domaga się zapewnień, że CXMT nie zostanie umieszczona na liście podmiotów objętych zakazem handlu. CXMT został zatwierdzony przez amerykańską komisję międzyagencyjną w zeszłym roku do wpisania na czarną listę, którą nadzoruje Departament Handlu, ale urzędnicy wstrzymali się z tym, jak donosił Reuters w zeszłym miesiącu. Micron, główny zachodni konkurent chińskich firm, naciskał na amerykańskich ustawodawców, aby wprowadzili dalsze ograniczenia dla CXMT i YMTC, w tym ograniczyli im dostęp do sprzętu do produkcji chipów.

Potrzeby Apple’a w zakresie chipów oraz sposób w jaki chce je zrealizować są powodem do bezpośredniego konfliktu z Micronem. Producent Iphone’a oskarża Microna o wykorzystywanie kryzysu do podwyższania marż oraz o to, że faworyzuje sektor AI, na czym cierpi sektor elektroniki użytkowej.

Tymczasem CXMT ma w dłuższej perspektywie plan wejścia na rynek amerykański, choć obecnie jego możliwości są ograniczone przez duży popyt krajowy. The Japan Times pisze, powołując się na swoje źródła, iż chińskie władze zwróciły się do CXMT i YMTC o priorytetowe traktowanie dostaw do firm krajowych. Producenci chipów planują jednak również rozbudowę mocy produkcyjnych, co pozwoli im obsługiwać zarówno rynek chiński, jak i rynki zagraniczne już w 2027 roku, kiedy to uruchomione zostaną nowe zakłady produkcyjne (CXMT buduje dwa nowe zakłady w Szanghaju i Hefei, ​​YMTC planuje budowę dwóch kolejnych fabryk, oprócz jednej, która ma zostać ukończona w tym roku).

Ograniczenia technologiczne

Chińscy producenci pamięci borykają się jednak z poważnymi ograniczeniami produkcyjnymi, gdyż obie firmy korzystają z maszyn litograficznych wykorzystujących głębokie promieniowanie ultrafioletowe – używanych do drukowania maleńkich obwodów, z których powstają układy scalone – holenderskiego giganta ASML. Przypomnijmy, że rząd holenderski spotkał się z presją ze strony USA, aby ograniczyć sprzedaż zaawansowanego sprzętu litograficznego chińskim firmom ze względu na jego znaczenie w produkcji najnowocześniejszych półprzewodników o potencjalnych zastosowaniach wojskowych oraz ze względu na wykorzystanie w nich technologii amerykańskiej.

Tymczasem koreańscy i amerykańscy konkurenci chińskich producentów pamięci produkują układy DRAM, wykorzystując bardziej zaawansowane maszyny litograficzne ASML w ekstremalnym ultrafiolecie.

Jeśli na sprzęt litograficzny zostaną nałożone większe ograniczenia, będzie to największe wyzwanie dla chińskich producentów pamięci – powiedział Ray Wang, analityk specjalizujący się w łańcuchach dostaw pamięci i sztucznej inteligencji w firmie badawczej SemiAnalysis (wypowiedź przytoczył Reuters).

Źródła: Bloomberg, The Japan Times, Reuters

czytaj również: Producent chipów pamięci CXMT zaliczył gwałtowny wzrost kursu w dniu debiutu giełdowego