W firmie doszło do nieautoryzowanego użycia oprogramowania zewnętrznych dostawców – ustalił Nutanix. Niektórzy pracownicy celowo ukrywali ten proceder. Już stracili posady.

Na tym może się nie skończyć, bo część innych osób, jak stwierdzono, naruszyła firmowy kodeks postępowania biznesowego i etyki. Kierownictwo zdecyduje, co z nimi zrobić.

Nie ujawniono, ilu ludzi zostało zwolnionych, ani o software jakich marek chodzi. Wartość użytego w nieautoryzowany sposób oprogramowania oszacowano na 11 mln dol.

Jak się okazało, proceder trwał latami. Już od 2014 r. dostawca infrastruktury hiperkonwergentnej nie zgłaszał odpowiednio wydatków na licencje na software i wsparcie. Dość późno zorientowano się, że coś nie gra, bo wewnętrzne dochodzenie ruszyło w październiku 2022 r. Problem ujawniono natomiast w marcu br. Z pracy nagle odeszła wówczas CIO korporacji.

Co się stało

Wygląda to na problem z „shadow IT”. Otóż jak ustalił audyt w Nutanixie, różne działy w firmie kupowały licencje na oprogramowanie bez odpowiedniej koordynacji z innymi działami i bez upewnienia się, że takie licencje są wystarczające lub zgodne z przeznaczeniem oprogramowania. „W wyniku tego oprogramowanie ewaluacyjne od dwóch naszych zewnętrznych dostawców było wykorzystywane w sposób niezgodny z wymogami, do testowania interoperacyjności, walidacji, weryfikacji koncepcji klienta, szkolenia i obsługi klienta przez wiele lat” – ujawniła firma.

Nie stwierdzono nadużyć ze strony obecnego kierownictwa wyższego szczebla. Według CEO zawiodła wewnętrzna kontrola. Jak poinformowano, Nutanix jest w kontakcie z obydwoma dostawcami software’u i pracuje nad „komercyjnym rozwiązaniem” w sprawie nadużyć.

Mogą być kary

Zwolnienia nie zamykają problemu. Nutanix uprzedza, że może spotkać się ze znaczącymi karami, m.in. nakazami sądowymi, nakazem zaprzestania działalności i „innymi sprawiedliwymi środkami zaradczymi” ze strony SEC (Komisji Papierów Wartościowych i Giełd) lub innych regulatorów w związku z nieterminowym złożeniem sprawozdania finansowego i przez lata błędnego raportowania swoich finansów.

CEO Rajiv Ramaswami uspokaja, że sprawa nie miała istotnego wpływu na historyczne wyniki finansowe i jego zdaniem będzie miała minimalny wpływ w przyszłości. Koncern ponosi jednak koszty związane z problemem.

„Do tej pory ponieśliśmy znaczne wydatki związane z usługami prawnymi, księgowymi i innymi profesjonalnymi usługami. Gdyby SEC wszczęła dochodzenie, moglibyśmy ponieść znaczny dodatkowy nakład czasu i wydatków” – przyznaje koncern. Co gorsza, dochodzenie niekoniecznie skończyłoby się dobrze dla firmy.

Koncern spodziewa się, że stały roczny wpływ na koszty operacyjne korzystania z oprogramowania zewnętrznych firm będzie w przybliżeniu w niskich, jednocyfrowych milionach dolarów.

Lepsza wiadomość jest taka, że Nutanix osiągnął ostatnio nadspodziewanie dobre wyniki finansowe. W III kw. finansowym, zakończonym 30 kwietnia br., przychody wzrosły o 11 proc., do 449 mln dol.