Wdrożenie nowych regulacji, takich jak pakiet VAT E-Commerce, dyrektywa DAC7 i standardy celne AES PLUS i NCTS PLUS kosztowało polskie firmy internetowe w ciągu ostatnich 2 lat 171,5 mld zł. Może to stanowić nawet ok. 11 proc. rocznej sprzedaży całego rynku e-handlu (B2C i B2B) oraz aż 40 – 45 proc. marży – podaje raport Izby Gospodarki Elektronicznej (e-Izba), zrzeszającej firmy e-commerce. Wynika z niego, że wdrożenie zmian nie tylko generuje wysokie koszty, ale też ogranicza inwestycje przedsiębiorstw i zwiększa obciążenia administracyjne.

Mimo tych ogromnych pieniędzy, tylko 20 proc. firm z sektora e-commerce spełnia już wszystkie wymagania nowych regulacji. Najwięcej trudności sprawia im wdrożenie nowych standardów celnych – AES PLUS i NCTS PLUS. Zaimplementowało je jedynie 25 proc. e-przedsiębiorstw. Wpływ tej regulacji na działalność biznesową firm oceniany jest jako wysoki. Poziom trudności ich wdrożenia szacowany jest na 4,9 w skali 1-6.

Małe firmy e-commerce z wielkim obciążeniem

Zmiany prawne są olbrzymim obciążeniem zwłaszcza dla mniejszych firm. W przypadku mikroprzedsiębiorstw (do 10 pracowników) wydatki związane z wdrożeniem dyrektywy DAC7, pakietu VAT E-Commerce i standardów celnych wynoszą od 125 tys. zł do 181 tys. zł. To czterokrotnie więcej niż dla wcześniejszych regulacji, takich jak RODO czy dyrektywa Omnibus (30 tys. zł – 38 tys. zł).

Chińska konkurencja nie ma takich kosztów

Dla 33 proc. badanych firm największym problemem jest rosnąca konkurencja ze strony azjatyckich platform sprzedażowych, głównie z Chin. Nie ponoszą one takich kosztów dostosowania jak polscy e-sprzedawcy. Zdaniem e-Izby trzeba jak najszybciej, już w 2026 r., znieść próg 150 euro dla zwolnień celnych. Kluczową kwestią pozostaje również rozwój EU Customs Data Hub, który ma na celu uproszczenie procedur i eliminację barier administracyjnych.

60 proc. firm nie wdrożyło zmian

Z raportu wynika, że aż 60 proc. badanych firm nie wdrożyło jeszcze zmian w obszarze ceł i podatków. Tym samym ryzykują sankcje. Głównymi barierami w implementacjach mogą być: brak zasobów finansowych, niedobór specjalistycznej wiedzy i wątpliwości co do korzyści z nowych regulacji.

Europa jest przeregulowana. Konieczne jest skupienie się nie na nowych regulacjach tylko na egzekwowaniu aktualnych, także od graczy spoza UE” – uważa Patrycja Sass-Staniszewska, prezes zarządu Izby Gospodarki Elektronicznej. – „Priorytet powinny mieć działania, które zapewnią równe pole konkurencji na rynku oraz wzmocnią konkurencyjność europejskich podmiotów„.


Źródło: Dane pochodzą z badania i raportu „e-Accurate 2025 Customs and Taxes. Wydatki_sektora_e-commerce_na_dostosowanie_do_zmian_podatkowych_i_celnych” zrealizowanego na zlecenie Izby Gospodarki Elektronicznej przez Mobile Institute. Badanie przeprowadzono w lutym 2025 r. na próbie 234 przedstawicieli firm sprzedających w Internecie oraz 1758 internautów.