Obecnie w Polsce jest 70 – 80 tys. małych sklepów (wszystkich branż), co roku ich liczba zmniejsza się o kilka tysięcy. W przypadku sprzedawców komputerów (zgodnie z klasyfikacją PKD) w ub.r. ubyło 334 podmioty – Sklepy niezależne, o niewielkiej powierzchni, w perspektywie 5-10 lat prawie całkowicie znikną. Zastąpią je sklepy franczyzowe – mówi agencji Newseria Grzegorz Łaptaś, project manager w firmie doradczej Roland Berger.

Zdaniem menedżera obecnie drobni sprzedawcy należący do sieci mają 30 – 50 proc. wszystkich małych sklepów, ale w ciągu 5-7 lat proporcje odwrócą się – ok. 1 pozostanie niezależna. Przedstawiciel firmy doradczej twierdzi, że na taki trend wpływa zmiana zachowań konsumentów oraz korzyści, jakie jego zdaniem daje resellerom dołączenie do sieci.

– Mały sklep, który przystąpił do sieci albo do franczyzy, zyskuje lepsze ceny, profesjonalizację zarządzania i tym samym lepszy układ sklepu, korzystniej dobrany asortyment. Może także oferować marki własne – wylicza przedstawiciel firmy doradczej.

Rozwój sieci handlowych według niego powoduje także inną zmianę na rynku – mianowicie maleje rola hurtu, bo duzi detaliści kupują bezpośrednio u producentów. Na wzrost znaczenia sieci wpływa ponadto konsolidacja w dystrybucji. Również w tym segmencie mali wypadają z gry.