Średnie ceny notebooków i komputerów stacjonarnych wzrosły w Europie o ponad dziesięć procent. Przyczyną są narastające braki pamięci DRAM i NAND, producenci układów konsekwentnie przesuwają moce wytwórcze w stronę wysokomarżowych układów HBM, trafiających do serwerów AI. Przez ostatnie dwanaście miesięcy koszt pamięci wzrósł ponad czterokrotnie.

Analitycy firmy Context podają, że w pierwszych sześciu tygodniach drugiego kwartału 2026 roku średnia cena notebooka w kanale dystrybucyjnym wzrosła rok do roku o 11,4 proc., a komputera stacjonarnego o 10,5 proc. Przychody ze sprzedaży mobilnych pecetów skoczyły o 12 proc., choć wolumen sprzedaży laptopów skurczył się o 3 proc. W segmencie desktopów przychody urosły zaledwie o 2 proc. przy jednoczesnym siedmioprocentowym spadku liczby sprzedanych sztuk.

– Po mocnym pierwszym kwartale, gdy wzrost napędzały zakupy wyprzedzające oczekiwane podwyżki cen, na początku Q2 dynamika gwałtownie się zmieniła. Wolumeny wyraźnie osłabły po intensywnym zatowarowaniu kanału, lecz przychody nadal rosną, choć umiarkowanie, dzięki znaczącej zwyżce średnich cen sprzedaży i przesunięciu popytu w stronę droższych urządzeń – ocenia Marie-Christine Pygott, starszy analityk w Context. 

Część nabywców skróciła decyzje zakupowe, przenosząc je do pierwszego kwartału, aby uniknąć podwyżek. Prognozy nie napawają optymizmem: wzrost cen ma utrzymywać się co najmniej do końca roku, a prawdopodobnie i w 2027 roku równolegle z nieprzerwaną rozbudową centrów danych dla AI.

Presja widoczna jest na każdym poziomie łańcucha wartości. Producenci pamięci kierują zdolności wytwórcze ku chipom o najwyższej marży, zaś producenci sprzętu skupiają się na urządzeniach premium, wyżej wyceniając dostępne komponenty.

Lenovo już ubiegłego tygodnia mówiło o poprawie rentowności w bieżącym otoczeniu rynkowym. Jeff Clarke, dyrektor operacyjny Della, przyznał, że wyzwania po stronie podaży pochłaniają firmie „ogromną ilość czasu”.

– Największy nacisk odczuwamy na czterech frontach: DRAM, NAND, procesory, a za nimi dyski twarde i cały koszyk komponentów satelitarnych. Nasz łańcuch dostaw zdaje egzamin. To nasza specjalność, nie możemy brakować nam części. Mamy jednak ręce pełne roboty, żeby wraz z partnerami wycisnąć z rynku więcej podaży. Każdy bit i bajt ma znaczenie. Każdy procesor się liczy – mówi Jeff Clarke

Bruce Broussard, prezes HP, Na wynikowej telekonferencji tłumaczył, jak spółka radziła sobie z rosnącymi kosztami surowców: 

– Celowo obniżyliśmy koszty pamięci, przyspieszając rekonfigurację produktów i kwalifikując tańsze komponenty. Zoptymalizowaliśmy wykorzystanie tańszych zapasów, kształtując jednocześnie popyt w kierunku wyżej marżowych jednostek i zmieniliśmy cennik, aby odpowiadał wzrostom cen towarowych. Łącznie działania te wywarły istotny wpływ na nasz zysk operacyjny w kwartale, pozwalając osiągnąć wyniki powyżej oczekiwań – mówi Bruce Broussard.

Analitycy ostrzegali już wcześniej, że w 2026 roku z rynku mogą praktycznie zniknąć laptopy poniżej 500 dolarów,  producenci przestają być w stanie lub chcieć wytwarzać sprzęt w tej cenie. Według Context MacBook Neo Apple’a,  najtańszy model w ofercie tej marki,  odpowiadał za jedną trzecią sprzedaży notebooków Apple w Europie, dorównując udziałowi MacBooka Air w portfelu notebooków firmy.