Nastroje w polskich małych i średnich firmach wyraźnie się pogorszyły. Wskazuje na to Indeks Barometru EFL na II kw. 2026 r. Spadł do 47,7 pkt., a to jest o ponad 4,4 pkt. mniej niż w I kw. 2026 r. oraz najmniej od 3 lat.

Mało kto liczy na większą sprzedaż

Wynik najbardziej pociągnęły w dół kiepskie prognozy sprzedażowe na II kw. Wobec początku roku wyraźnie skurczyła się grupa przedsiębiorców liczących na wzrost sprzedaży (9 proc.). Zdecydowana większość liczy na stabilizację obrotu (89 proc.).

W ślad za tym stopniał optymizm dotyczący płynności finansowej. Poprawy spodziewa się jedynie 6 proc. przedsiębiorców wobec 16 proc. w I kw. 2026 r. Najwięcej firm zakłada utrzymanie obecnej sytuacji (90 proc.) – według Barometru EFL.

Jeszcze mocniej widać zachowawczość w podejściu do finansowania zewnętrznego. Mianowicie niemal 87 proc. firm nie planuje zmian, a tylko 3 proc. przewiduje wzrost zapotrzebowania na kapitał zewnętrzny.

„MŚP wyraźnie ograniczyły apetyt na rozwój i weszły w fazę ostrożnego przeczekiwania. Dziś priorytetem firm nie jest przyspieszenie, lecz bezpieczeństwo operacyjne i utrzymanie kontroli nad biznesem” – komentuje Radosław Woźniak, prezes EFL.

Nie jest tak źle z inwestycjami

Na tym tle inwestycje prezentują się relatywnie lepiej, choć trudno mówić o wyraźnym odbiciu. Otóż 15 proc. firm zapowiada wzrost nakładów, 51 proc. utrzymanie ich na dotychczasowym poziomie, a 34 proc. spadek.

Najgorsze nastroje są w średnich firmach

Po raz pierwszy od dłuższego czasu najsłabszy odczyt Barometru EFL zanotowały przedsiębiorstwa średnie (46,4 pkt.). Tamże nastąpił największy spadek. Małe firmy osiągnęły 47,8 pkt. Co ciekawe, najlepsze nastroje – według badania – są obecnie w firmach mikro (48,2 pkt.).