Skala danych gromadzonych podczas tegorocznego mundialu nie ma precedensu. FIFA rejestruje około 150 milionów punktów danych w trakcie każdego meczu. Sam czujnik wbudowany w piłkę, bazujący na żyroskopach i akcelerometrach, odnotowuje 500 ruchów na sekundę. Dane są wykorzystywane na każdym poziomie nowoczesnej gry: od skautingu i wielomilionowych transferów, przez dobór taktyki i składu przez trenerów, aż po analizę rzutów rożnych i stałych fragmentów gry. Piłkarze sięgają po nie przy negocjacjach kontraktów, zaś nadawcy przy tworzeniu transmisji.

Sztuczna inteligencja umożliwia zbieranie danych meczowych na niespotykaną dotąd skalę, a sztaby szkoleniowe przetwarzają te dane w coraz krótszym czasie. Na mistrzostwach potoki informacji są analizowane przez ludzi i algorytmy w poszukiwaniu przewagi nad rywalem.

Drużyny uczestniczące w tegorocznym turnieju będą mają do dyspozycji o agenta AI, opracowanego we współpracy z Lenovo. To próba wyrównania szans podjęta przez FIFA, choć jej skuteczność pozostaje kwestią otwartą.

– Dane są ziarniste, wielowarstwowe, zebrane w warunkach rywalizacji. To, co robimy w sporcie, najbardziej przypomina autonomiczne pojazdy, analizujemy trajektorie. Sama kolejność ustawienia dziesięciu zawodników jednej drużyny daje miliony kombinacji. Gdy dołożymy do tego przeciwników, liczba możliwości eksploduje – mówi Patrick Lucey is Chief Scientist w Stats Perform.

Coraz popularniejszym zastosowaniem AI w federacjach jest też dobór selekcjonerów. Narzędzia analityczne potrafią ocenić dostępną pulę zawodników i wskazać trenerów, których styl taktyczny najlepiej do niej pasuje. AI pomaga też kształtować skład na konkretny turniej z uwzględnieniem rywali w grupie.

Anglia wykorzystuje sztuczną inteligencję do analizy rzutów karnych. Analiza każdego strzelca rywala kiedyś zajmowała pięć dni, dziś zajmuje prawdopodobnie pięć godzin – poinformował BBC szef działu analizy i monitorowania wyników w Angielskim Związku Piłki Nożnej (FA).

Marcelo Bielsa, selekcjoner Urugwaju, przyznał, że w czasach pracy w Leeds United jego sztab poświęcał około 300 godzin na analizę nadchodzącego rywala. – Teraz możemy to zrobić automatycznie – mówi Patrick Lucey.

Narzędzia AI i specjaliści zdolni je obsługiwać są kosztowni. Nie wszystkie kraje mają odpowiednie zasoby. Część analityków uważa, że mniejsze federacje powinny postawić na współpracę z wyspecjalizowanymi firmami zewnętrznymi, to bardziej efektywna droga niż budowanie własnych kompetencji od zera.

Kolejne wyzwanie to paradoks danych: im więcej informacji, tym trudniejsze zadanie analityka. Jego rolą jest wyciągnięcie z morza danych kilku użytecznych wniosków, które trener lub zawodnik może realnie wykorzystać.

– Nie chodzi o to, żeby wręczyć komuś 47-stronicowy raport na temat bocznego obrońcy rywala. Analityk ma pracę w pewnym sensie łatwiejszą, bo ma więcej informacji. Ale jednocześnie trudniejszą z tego samego powodu, sztuka polega na umiejętnym jej skondensowaniu – tłumaczy Alex Stewart, prezes konsultingowej firmy Analytics FC.

Technologia może wyrównywać szanse federacji, które dotąd nie mogły konkurować z bogatszymi rywalami dysponującymi rozbudowanymi działami skautingu i analizy. Ale czy nie rodzi przy okazji nowego rodzaju nierówności – tym razem opartych na dostępie do naukowców i programistów?

FIFA najwyraźniej dostrzega to ryzyko, skoro opracowała agenta AI, Football AI Pro, i po raz pierwszy udostępniła go wszystkim reprezentacjom uczestniczącym w turnieju.

Agent działa podobnie jak ChatGPT, trenerzy wpisują pytania i otrzymują informacje o kolejnym rywalu. Mecze są odwzorowywane w trójwymiarze, co pozwala analizować grę z wcześniej niedostępnych kątów. Wszystko jest mierzalne: podania, biegi, styl ataku i obrony, oddane strzały, strzelone bramki.

– Naszym celem, a wręcz obowiązkiem, jest udostępnienie technologii wszystkim drużynom, tak by każda miała do niej dostęp i mogła korzystać w prosty sposób, bez konieczności zatrudniania dodatkowych ekspertów, bo nie każdy może sobie na to pozwolić – mówi Johannes Holzmüller, dyrektor ds. innowacji w FIFA.