Ponad 90 proc. organizacji wdrożyło sztuczną inteligencję w procesie pozyskiwania talentów, jednak mniej niż 5 proc. z nich odnotowało pozytywne rezultaty takich praktyk – wynika z badania przeprowadzonego dla ManpowerGroup wśród szefów HR w USA i Wielkiej Brytanii. Zatem rekrutacje z wykorzystaniem AI są już powszechne, jednak jej wpływ na decyzje dotyczące talentów pozostaje niski.

Precyzując wyniki: wśród ponad 90 proc. deklarujących aktywne wykorzystanie AI, respondenci koncentrują się na pozyskiwaniu, weryfikacji CV i angażowaniu kandydatów. Natomiast mniej niż 5 proc. określa swoje rezultaty jako transformacyjne – w odniesieniu do któregokolwiek z kluczowych wskaźników.

Przy czym 39 proc. organizacji deklaruje znaczący wpływ na efektywność operacyjną – tu respondenci odnotowali największe mierzalne korzyści.
Natomiast poprawa jakości decyzji, elastyczności pracowników i potencjału strategicznego pozostaje ograniczona. Co istotne, umiarkowane rezultaty z korzystania z AI w rekrutacji dominują w niemal każdym aspekcie objętym badaniem.

Skąd te słabe wyniki

Mizerne rezultaty wynikają z tego, że większość organizacji nakłada AI na procesy pracy stworzone dla środowiska sprzed wprowadzenia sztucznej inteligencji.

Chodzi o odizolowane narzędzia, dane i przestarzałe procesy rekrutacyjne. Wszystko to uniemożliwia sztucznej inteligencji generowanie skumulowanej wartości w całym cyklu rekrutacji – twierdzą eksperci. W rezultacie większość firm automatyzuje zadania, bez ponownego przemyślenia sposobu, jak faktycznie działają decyzje rekrutacyjne.

AI utrudnia znalezienie talentów

Stwierdzono również, iż AI stwarza nowy, istotny problem w rekrutacji. Otóż prawie 54 proc. organizacji zgłasza, że ​​wspierane przez sztuczną inteligencję zachowania kandydatów, CV generowane przez AI, aplikacje i przygotowania do rozmów kwalifikacyjnych utrudniają dokładną ocenę rzeczywistych kompetencji kandydatów.

W rezultacie menedżerowie ds. rekrutacji mają coraz większe trudności z odróżnieniem kandydata o prawdziwych kwalifikacjach od takiego, który po prostu wykorzystał sztuczną inteligencję do dopracowania swojej aplikacji.

Szybsze rekrutacje to nie znaczy mądrzejsze decyzje

Prawie 72 proc. pytanych organizacji deklaruje osiągnięcie oczekiwanych rezultatów dzięki sztucznej inteligencji w ciągu 2 lat. Natomiast 26 proc. zapewnia o korzyściach w czasie krótszym niż rok.

Badania pokazują jednak, że takie tempo ma swoją cenę. Procesy rekrutacyjne są szybsze, ale niekoniecznie oznacza to mądrzejsze decyzje.

Organizacje przedkładają jednak takie krótkoterminowe, mierzalne korzyści nad gruntowną przebudowę przepływu pracy i inwestycje w zarządzanie, niezbędne zdaniem ekspertów do osiągnięcia trwałego efektu.

Ograniczeniem są również rozdrobnione systemy. Większość wdrożeń nadal działa w ramach odizolowanych przypadków użycia, a nie zintegrowanych, kompleksowych procesów rekrutacji.

Eksperci przedstawiają w raporcie czteroetapowy plan działania – od racjonalizacji, przez adopcję, wdrożenie i transformację – oraz inwestycje w integrację danych, zarządzanie i dostosowanie modelu operacyjnego.


Dane zawiera raport ManpowerGroup „The New Talent Equation: Building Better Talent Decisions”. Badanie zostało opracowane przez Everest Group.