Ministerstwo: małe firmy nie muszą usuwać „dostawcy wysokiego ryzyka”
Nowelizacja ustawy o KSC może pozbawić dostępu do sprzętu małe i średnie firmy telekomunikacyjne - alarmuje szef KIKE. Ministerstwo Cyfryzacji komentuje.
Minister cyfryzacji w oparciu o odpowiednią procedurę wskaże dostawcę wysokiego ryzyka.
Ministerstwo Cyfryzacji odniosło się do wypowiedzi Karola Skupnia, prezesa Krajowej Izby Komunikacji Ethernetowej na temat projektu nowelizacji ustawy o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa.
Otóż szef KIKE zauważył, że dostawca wysokiego ryzyka według projektu będzie wskazywany w oparciu o kraj pochodzenia, a nie kryteria techniczne, co w praktyce oznacza chińskich dostawców.
Na usunięcie z infrastruktury sprzętu i oprogramowania takiego vendora firmy w Polsce będą miały od 4 do 7 lat. Uważa się, że zapis ten uderzy przede wszystkim w Huawei.
Prezes: amerykańskie korporacje nie obsłużą małych polskich firm
Jak podkreślił prezes organizacji branżowej, wykluczenie producenta z Chin może całkowicie pozbawić dostępu do sprzętu małe i średnie polskie firmy telekomunikacyjne. „Kupienie urządzeń od dostawcy spoza Chin jest bardzo trudne, bo amerykańskie korporacje nie dostrzegają małych i średnich firm ze względu na małą skalę zamówień. W praktyce więc, jeśli mała polska firma będzie chciała kupić od takiego potentata np. tysiąc sztuk jakiegoś urządzenia, to nawet nie otrzyma odpowiedzi na zapytanie ofertowe” – alarmuje Karol Skupień.
Ministerstwo: małe firmy zostaną oszczędzone
Resort cyfryzacji uspokaja, że obowiązek wycofania sprzętu lub oprogramowania „dostawcy wysokiego ryzyka” nie dotyczy przedsiębiorców z branży, których przychody nie przekraczają 10 mln złotych.
Ponadto według ministerstwa za takiego dostawcę może być uznany także podmiot działający w Unii Europejskiej, jak i poza UE, niezależnie od pochodzenia kapitału.
Decyzję co do konkretnej firmy podejmie Minister Cyfryzacji, po zasięgnięciu opinii Kolegium do Spraw Cyberbezpieczeństwa (na jego czele stanie premier), a analiza ta obejmuje aspekty techniczne (jak kwestie podatności) oraz nietechniczne, takie jak wpływ państwa pochodzenia na działalność producenta – twierdzi resort. Przekonuje, że ten proces będzie wieloetapowy, a vendor uzyska możliwość przedstawienia swoich argumentów.
„Dostawcą wysokiego ryzyka jest dostawca sprzętu lub oprogramowania, który stwarza poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa, obronności, bezpieczeństwa i porządku publicznego lub zdrowia i życia ludzi. Chodzi więc o identyfikację dostawcy, który w najbardziej istotny sposób zagraża Państwu Polskiemu i jego obywatelom” – tłumaczy Ministerstwo Cyfryzacji.
Warto dodać, że zapisy o „DWR” popiera Związek Cyfrowa Polska, który jest nawet za przyspieszeniem 4 – 7 – letnich terminów.
Podobne aktualności
Polska i Czechy łączą siły dla gigafabryk AI
"Musimy zacząć działać na miarę naszej prawdziwej wielkości – dzieląc się mocą obliczeniową, kapitałem i talentami ponad granicami" - mówi prezes.
Zarządy znają NIS2, ale nie znają obowiązków
Zaledwie 11,5 proc. badanych poprawnie odpowiedziało na trzy podstawowe pytania dotyczące NIS2. Co trzecia firma nie wie, czy podlega ustawie.
Cyber Piątka – 5 nowych zasad ochrony danych medycznych
Ministerstwo Cyfryzacji proponuje konkretne działania w celu wzmocnienia ochrony danych.
