Administracja prezydenta Bidena zapowiedziała, że w tym roku podniesie cła na chiński import, m.in. na półprzewodniki, akumulatory litowo-jonowe, pojazdy elektryczne i ogniwa fotowoltaiczne.

Np. stawki ceł na półprzewodniki produkowane w Chinach mają wzrosnąć dwukrotnie, z 25 do 50 proc., a na akumulatory litowo-jonowe (nie do pojazdów elektrycznych) ponad trzykrotnie z 7,5 do 25 proc. w 2026 r.

Ocenia się, że cła na półprzewodniki będą miały wpływ głównie na starsze czipy (takie jak montowane np. w monitorach, zasilaczach, samochodach, AGD), dla których, według Białego Domu, Chiny stworzyły dużą bazę produkcyjną.

Ma to chronić inwestycje w rozwój produkcji i badań półprzewodników w USA, realizowane głównie za pośrednictwem ustawy Chips and Science Act.

Może zrobić się drożej

Zdaniem przedstawiciela ASI, amerykańskiego dystrybutora IT, podwyżka ceł może nieznacznie zwiększyć koszty produktów opartych na starszych czipach chińskich producentów. Efekty te mogą się nasilić w przypadku komponentów takich jak płyty główne komputerów lub serwerów, które wykorzystują kilka starszych układów.

Z kolei cła na akumulatory litowo-jonowe mogą mieć potencjalnie większy wpływ na smartfony i laptopy z tymi komponentami. Ten skutek może jednak zostać złagodzony, jeśli producentom urządzeń uda się zmienić dostawców na tych spoza Chin. Jak jednak dodał dyrektor, nie wszyscy mają na to środki. Nie można także wykluczyć efektu podwyżek wskutek większych zakupów, by uprzedzić podwyżki ceł.

Źródło: CRN USA