Nvidii nie udało się przejąć ARM-a. W tej sytuacji Intel ma ochotę na zacieśnienie więzów z brytyjskim dostawcą. Otóż, jak stwierdził dla Reutersa CEO Pat Gelsinger, jeśli powstałoby konsorcjum, do którego będzie należeć ARM, „prawdopodobnie dla Intela byłoby bardzo korzystne dołączenie do niego w jakiejś formie”.

Jak wyjaśnił szef korporacji, Intel obecnie wprawdzie nie należy do największych użytkowników technologii ARM, jednak ten udział według CEO będzie rósł, co jest związane ze strategią rozwoju biznesu Foundry Services, czyli produkcji czipów na zlecenie zewnętrznych podmiotów. Ma on należeć do koni pociągowych rozwoju firmy w kolejnych latach.

Według CEO Intela rozmowy dotyczące konsorcjum toczyły się już zanim Nvdia złożyła ofertę zakupu ARM-a. Wygląda więc na to, że Intel byłby zainteresowany powrotem do stołu i nowym rozdaniem dotyczącym biznesu, którego znaczenie będzie rosło na całym rynku.

Umowa z września 2020 r. dotycząca zakupu ARM przez Nvidię za 40 mld dol. została rozwiązana, ponieważ nie udało się uzyskać akceptacji regulatorów.

Według Softbanku, do którego należy ARM, w planie jest obecnie inny pomysł na dofinansowanie. Firma przeprowadzi publiczną ofertę akcji i wejdzie na giełdę. Przygotowania mają potrwać przez ok. rok.

Spodziewam się, że ARM będzie najważniejszą architekturą procesorów następnej dekady” – stwierdził CEO Nvidii Jensen Huang na pożegnanie z transakcją. Czym chyba wyraził szczery żal, że nie udało się jej dopiąć. Zwrot akcji może wykorzystać Intel.

CEO Intela poinformował również, że w tym roku w związku z prowadzonymi inwestycjami spadnie marża brutto. Spodziewana jest obniżka z 58 proc. do 52 proc. (non-GAAP), jednak następnie marża powinna ustabilizować się.