Big Blue informuje, że redukcje etatów obejmą jednocyfrowy procent jej całkowitej siły roboczej. IBM zatrudnia na całym świecie około 270 000 pracowników. Niemniej firma nie wyjaśniła dokładnie ile osób straci pracę, ograniczając się do lakonicznego komunikatu.

„Strategia zarządzania zasobami ludzkimi IBM opiera się na zapewnieniu pracowników z odpowiednimi kompetencjami do realizacji potrzeb naszych klientów. Regularnie analizujemy naszą kadrę pod tym kątem i w razie potrzeby dokonujemy stosownych korekt.”

IBM dołącza do rosnącej listy firm zwalniających pracowników, zmiana napędzana przez decyzje kadry zarządzającej najwyższego szczebla, która stawia na narzędzia sztucznej inteligencji i zwiększanie wydajności wśród pracowników szeregowych.

Amazon.com ogłosił zwolnienia w zeszłym tygodniu, które dotknęły około 14 000 stanowisk. United Parcel Service powiedziało niedawno, że zmniejszyło swoją siłę roboczą o około 14 000 stanowisk w ciągu ostatnich 22 miesięcy, a Target niedawno zrezygnował z  1800 pracowników korporacyjnych.

W dużych firmach technologicznych, takich jak Amazon i Microsoft, cięcia nastęły w tym samym czasie, w którym firmy przelały miliardy na budowę centrów danych i innej infrastruktury AI. Wiele firm przyjmuje sztuczną inteligencję, mając nadzieję, że poradzi sobie z większą ilością pracy, wykonywanej przez dobrze wynagradzanych pracowników umysłowych, jednocześnie czyniąc innych bardziej produktywnymi.

IBM próbuje pozycjonować się jako lider w budowaniu pierwszego na świecie komputera kwantowego, który sprawdzi się w zastosowaniach biznesowych. Firma konkuruje na tym polu z Google, Microsoftem i wieloma startupami. Arvind Krishna, dyrektor generalny IBM, powiedział niedawno, że koncern wykorzystał sztuczną inteligencję, w szczególności agentów sztucznej inteligencji, aby zastąpić pracę kilkuset pracowników zajmujących się zasobami ludzkimi. To umożliwiło zatrudnienie większej liczby programistów i sprzedawców.