Firma usunęła rozszerzenie i zabezpieczyła skompromitowane urządzenie. Choć ofiara nie wskazała konkretnego sprawcy, to na forum cyberprzestępczym Breached pojawił się wpis grupy hakerskiej TeamPCP, w którym przyznała się ona do przejęcia kodu źródłowego GitHub oraz około 4000 prywatnych repozytoriów. Za skradzione dane żąda co najmniej 50 000 dolarów.

Według firmy Socket, specjalizującej się w bezpieczeństwie łańcuchów dostaw, TeamPCP przeprowadził w ciągu zaledwie kilku ostatnich miesięcy 20 kolejnych fal ataków, ukrywając złośliwe oprogramowanie w ponad 500 odrębnych pakietach, a licząc wszystkie skompromitowane wersje, liczba ta przekracza tysiąc.

Podstawowa metoda działania TeamPCP bazuje  na wykorzystywaniu środowisk deweloperskich. Hakerzy uzyskują dostęp do sieci, w której rozwijane jest popularne narzędzie open source, takie jak wspomniane rozszerzenie VSCode. Następnie przemyca w narzędziu złośliwy kod, który trafia na komputery kolejnych deweloperów, w tym tych tworzących własne biblioteki i pakiety przeznaczone dla innych programistów.

Złośliwe oprogramowanie kradnie dane uwierzytelniające, co pozwala hakerom publikować zainfekowane wersje kolejnych narzędzi programistycznych. Cykl się powtarza, a liczba skompromitowanych środowisk rośnie. W ostatnim czasie grupa zautomatyzowała znaczną część swoich ataków za pomocą samodzielnie rozprzestrzeniającego się robaka o nazwie Mini Shai-Hulud.

Zasięg ataków przeprowadzanych przez TeamPCP gwałtownie się rozszerzył w marcu. Wówczas hakerzy skompromitowali kolejne narzędzia programistyczne, uruchamiając kaskadowy efekt kolejnych włamań przez łańcuchy dostaw. Grupa umieściła infostealer w popularnym skanerze bezpieczeństwa open source Trivy, a skradzione w ten sposób dane uwierzytelniające wykorzystała do skompromitowania wybranych wersji narzędzia LiteLLM w repozytorium PyPI. Zaatakowała też infrastrukturę firmy zajmującej się bezpieczeństwem aplikacji webowych Checkmarx, serwer deweloperski pgserve, bibliotekę TanStack oraz platformę AI Mistral

Skutki ataków są poważne. Poza GitHubem, ofiarami TeamPCP stały się: publiczna strona Komisji Europejskiej, kod źródłowy asystenta Claude firmy Anthropic, stacje robocze dwóch pracowników OpenAI oraz dane firmy Mercor.