Globalne dostawy smartfonów stopniały o 11 proc. rok do roku w II kw. 2026 r., osiągając najniższy poziom od II kw. 2013 r. – ustalił Counterpoint Research. To skutki niedoboru pamięci DRAM i NAND i rosnących cen. Ceny mobilnych pamięci w II kw. 2026 r. zwiększyły się o ok. 70 – 80 proc. wobec I kw. 2026 r. – według prognozy TrendForce z maja.

Przełożyło się to wzrost kosztów zestawienia materiałów (BOM), szczególnie smartfonów klasy podstawowej i średniej. Ich sprzedaż stała się nieopłacalna po poprzednich cenach, a jest to większość wolumenu smartfonów.

„Globalny kryzys pamięci stał się największym obciążeniem dla branży smartfonów” – komentuje analityk Shilpi Jain. „To, co w zeszłym roku zaczęło się jako problem z komponentami, stało się teraz w pełni widocznym problemem popytu” – dodaje.

Jak reagują producenci

Producenci OEM różnie reagują wyższe koszty zestawienia materiałów (BOM). Niektórzy podnoszą ceny, inni wydłużają cykl życia modeli starszych generacji. Wykorzystują promocje, aby zatrzymać klientów dbających o budżet. Jednak część vendorów wstrzymuje premiery i produkcję.

Splot niekorzystnych czynników

Co gorsza, oprócz niedoboru pamięci, wojna na Bliskim Wschodzie zwiększyła ceny paliw i transportu, co dodatkowo podniosło ceny smartfonów. Zbiegło się to ze spowolnieniem globalnego wzrostu gospodarczego, wyższą inflacją i kiepskimi nastrojami konsumentów. Ten splot niekorzystnych czynników najbardziej zniechęcił do zakupów smartfonów nabywców wrażliwych na cenę – wyjaśnia analityk Counterpoint.

Prognozy na resztę 2026 roku nie są optymistyczne

Counterpoint przewiduje znaczny spadek globalnych dostaw smartfonów, a niedobór pamięci ma się utrzymać w 2027 roku.

Jego zdaniem producenci OEM prawdopodobnie nadal będą priorytetowo traktować wartość nad wolumenem, ograniczając podaż modeli o niskiej marży. Będą wprowadzać zmiany w konfiguracji i wielkości pamięci masowej oraz stawiać bardziej na urządzenia odnowione i poprzedniej generacji, aby zatrzymać klientów wrażliwych na cenę.

Oczekuje się, że trend ku urządzeniom premium utrzyma się przez resztę roku. Jednak ogólne ożywienie popytu jest mało prawdopodobne, dopóki nie poprawi się podaż pamięci – uważa Counterpoint.

Według prognozy z czerwca br. w całym 2026 r. globalne dostawy smartfonów skurczą się o 13,9 proc., do 1,08 miliarda sztuk.

Smartfony: Samsung odzyskał pozycję lidera

Samsung odzyskał pozycję nr 1 na świecie z 24-proc. udziałem w rynku. Odnotował największy wzrost rok do roku wśród pięciu największych marek. Pomogła mu sprzedaż flagowego modelu, rozbudowane portfolio AI i odświeżona oferta produktów, pomimo słabszego popytu na sprzęt z dolnej i środkowej półki.

5 najpopularniejszych marek smartfonów – udział w globalnej sprzedaży (dane wstępne)

Źródło: Counterpoint Research

Średnia cena sprzedaży smartfona na świecie osiągnie 565 dol. w 2026 r. (ok. 2,1 tys. zł) – przewiduje Omdia. Oznacza to rekordowy wzrost o 21 proc. wobec 2025 r. (467 dol., ponad 1,7 tys. zł).
Spodziewa się, że stablizacja rynku dopiero w II poł. 2027 roku.