Dyrektorzy generalni coraz częściej wyrażają chęć stworzenia własnych awatarów, które wyręczałyby ich w przyziemnych zadaniach, takich jak chociażby udzielanie wywiadów dziennikarzom. Na rynku działają już startupy (Personal AI, Delphi, Tavus) zajmujące się trenowaniem modeli dostarczając im przemówienia, wywiady czy transkrypcje spotkań. Ten proces ma na celu utworzenie cyfrowego sobowtóra CEO. Na przykład Personal AI przeszkolił chat bota, aby odpowiadał na irytujące pytania swoich pracowników dotyczące kultury, misji i strategii firmy.

Ale sobowtóry CEO nie są nieomylne. Kiedy Megan Morrone, dziennikarka serwisu internetowego Axios, zapytała cyfrowego klona Dary Ladjevardian, dyrektora generalnego Delphi, czy jego ludzki odpowiednik ma dostęp do ich czatu, ten zaprzeczył, co było oczywiście nieprawdą.

Eric Simons, CEO i założyciel bolt.new, powiedział w rozmowie z serwisem The Information, że jego cyfrowy sobowtór jak na razie nie jest na tyle dobry, aby spotykać się z pracownikami, aczkolwiek może sobie poradzić z niektórymi publicznymi rolami. Poza tym Simons cały czas szuka innych sposobów jego użycia.

Według badania przeprowadzonego w 2023 roku przez Harvard oraz MIT aż 47% dyrektorów stwierdziło, iż ich rola powinna być całkowicie zautomatyzowana przez sztuczną inteligencję. Inne sonda, przeprowadzona przez firmę konsultingową IT AND Digital, wykazała, że prawie połowa liderów biznesu wierzy, że sztuczna inteligencja może przejąć ich pracę.

Pierwsze awatary AI dyrektorów generalnych wywołują pewien niepokój wśród pracowników firm oraz opinii publicznej. Julie Carpenter, socjolog i badacz sztucznej inteligencji, przestrzega CEO przed nadmierną automatyzacją wykonywanych przez nich czynności. ,

– Istnieje ryzyko wysłania wiadomości do społeczeństwa, a zwłaszcza swoich pracowników, że dyrektorzy obawiają się odpowiedzialności- tłumaczy Julie Carpenter.