Cyberatak na polskiego producenta gier
Hakerzy twierdzą, że wykradli kody gier. Chcą okupu.
„Nasze repozytoria danych są nienaruszone” – zapewnił zarząd.
Big Cheese Studio, łódzki game developer, padł ofiarą cyberataku. Hakerzy twierdzą, że przejęli kody do gier i dane pracowników. Domagają się 100 tys. zł okupu w kryptowalutach, grożąc ujawnieniem skradzionych zasobów.
Spółka potwierdziła, że atak miał miejsce w piątek nad ranem i dotknął część infrastruktury informatycznej: serwer Discord i skrzynki e-mailowe pracowników – wynika z dotychczasowych ustaleń studia. Bezpieczne według zapewnień są natomiast gry.
„Nasze konta w mediach społecznościowych oraz inne kluczowe elementy infrastruktury pozostały nienaruszone. Kody do gier są w pełni zabezpieczone offline. Potwierdzamy, że nasze repozytoria danych są nienaruszone” – zapewnił zarząd.
Według niego trwa praca nad przywróceniem pełnej funkcjonalności systemu i szczegółowa analiza sytuacji. Zespół techniczny prowadzi kontrolę sprzętu i narzędzi wykorzystywanych w firmie. Studio współpracuje też z dostawcą usług hostingowych i infrastruktury IT w celu analizy logów i monitorowania ruchu sieciowego.
W 3 kwartałach 2024 r. Big Cheese Studio miał 8,8 mln zł przychodów ze sprzedaży i 5,5 mln zł zysku netto.
Podobne aktualności
Klue potwierdza cyberatak
Napastnicy mieli wykraść dane klientów firmy, w tym dostawców cyberbezpieczeństwa, z chmurowego CRM-a.
Polska cyberpolicja w międzynarodowej akcji
Skasowano przestępczy serwis, w którym gangi ramsomware spieniężały skradzione zasoby.
AI dla każdego – także dla hakerów z Iranu
Irańskie grupy hakerskie używają ChatGPT, Gemini i innych zachodnich modeli AI do tworzenia złośliwego oprogramowania, prowadzenia operacji phishingowych i budowania fałszywych tożsamości - informuje The Financial Times
