Doszło do cyberataku na Narodowe Centrum Badań Jądrowych w Świerku – poinformował minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. Trop prowadzi do Iranu.

„Pierwsze identyfikacje wektorów wejścia, czyli tych miejsc, z których atakowano, są związane z Iranem” – poinformował minister w TVN24. Zastrzegł jednak, że „może być to pewien kamuflaż”. Według niego skala ataku nie była duża. Napastnicy próbowali przełamać zabezpieczenia i działanie to zostało powstrzymane – zapewnił szef resortu.

Jednocześnie przyznał, że po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie „pojawiały się incydenty, które mogą mieć związek z adwersarzami z tamtej części świata. Sprawa jest badana” – dodał. Zapewnił, że od ataku na Iran 28 lutego służby w kraju są w najwyższej gotowości. Na początku marca br. amerykańskie służby ostrzegły przed możliwymi irańskimi cyberatakami w związku z wojną. Kilka dni temu Check Point ostrzegł, że celem irańskich cyberataków na sojuszników USA w Europie mogą być podmioty z sektora energetycznego, logistycznego, finansowego i technologicznego. Jednocześnie do ataku doszło w czasie, gdy w kraju rozpoczęła się dyskusja o możliwości pozyskania broni jądrowej.

Narodowe Centrum Badań Jądrowych jest ośrodkiem badawczym. Prowadzi badania związane m.in. z energetyką jądrową oraz fizyką subatomową i dziedzinami pokrewnymi. W ośrodku znajduje się jedyny działający w Polsce reaktor jądrowy – Maria o mocy 30 MW. W NCBJ znajduje się też wyposażone w superkomputer centrum informatyczne.