Co dzieje się w sercu Azure: były inżynier Microsoftu przerywa milczenie
Axel Rietschin, który przez rok pracował jako inżynier w Azure Core Compute, a wcześniej przez osiem lat jako inżynier Windows Base Kernel, opisał historię swoich doświadczeń z chmurą Azure
Axel Rietschin w serii artykułów „How Microsoft Vaporized a Trillion Dollars”, przedstawia Microsoftu w bardzo niekorzystnym świetle. W 2008 roku Microsoft rzucił się do wyścigu z Amazon Web Services. Pośpiech okazał się jednak przekleństwem. Axel Rietschin ujawnia, że Azure nigdy nie osiągnął obiecywanej niezależności i sprawności. To, co klienci brali za zaawansowaną automatyzację, w rzeczywistości było systemem wymagającym nieustannej reanimacji.
– Inżynierowie pracowali w warunkach skrajnego wyczerpania, walcząc z milionami nieobsłużonych błędów generowanych przez stos technologiczny zarządzający węzłami chmury. Brak standardów kodowania, niska świadomość bezpieczeństwa i paraliżujący strach przed wdrażaniem zmian stworzyły toksyczną kulturę „szukania winnych” zamiast rozwiązywania problemów – pisze Axel Rietschin.
Wielka ucieczka OpenAI
Poważny cios przyszedł jednak z najmniej oczekiwanej strony, od strategicznego partnera. Choć Satya Nadella publicznie przypominał o prawie pierwokupu usług dla OpenAI, Sam Altman zaczął szukać mocy obliczeniowej gdzie indziej. 10 marca 2025 podpisał kontrakt z CoreWeave na sumę 11,9 mld USD. Pół roku później mimo nacisków Microsoftu, Altman dorzuca kolejne 6,5 mld USD dla CoreWeave i zapowiada wieloletni kontrakt z Oracle opiewający na 300 miliardów dolarów.
Komentarz Sama Altmana o potrzebie „niezawodnej mocy” brzmiał jak wyrok dla Azure. Microsoft odpowiedział na te straty drastycznymi cięciami w maju i lipcu 2025 roku zwolniono 15 000 osób, co Rietschin interpretuje jako rozpaczliwą próbę ratowania wyników finansowych przed gniewem inwestorów.
Skandal „cyfrowej eskorty”
Axel Rietschin przywołuje artykuł „A Little-Known Microsoft Program Could Expose the Defense Department to Chinese Hackers” zamieszczony na portalu ProPublica. Śledztwo dziennikarskie obnaża brutalną prawdę o „bezpieczeństwie” chmury rządowej. Okazało się, że było ono iluzją podtrzymywaną przez tzw. sesje cyfrowej eskorty (digital escort sessions). Zamiast zautomatyzowanych procesów, za kulisami stali nisko opłacani kontraktowcy (zarabiający ok. 18 USD na godzinę), którzy ręcznie kopiowali dane na węzłach chmury. Co gorsza, proces ten nadzorował personel znajdujący się poza granicami USA, w tym w Chinach. Pete Hegseth, Sekretarz Obrony USA, nazwał tego rodzaju działania wprost: „naruszeniem zaufania”.
-To nie był błąd szeregowych pracowników, lecz świadoma strategia wiceszefów (CVP). Wybrali drogę na skróty, by szybciej zgarnąć miliardowe kontrakty federalne, ignorując deklarowane standardy bezpieczeństwa – podkreśla Axel Rietschin.
AI: Narzędzie, nie zbawca
Pomimo technologicznego chaosu, Axel Rietschin zachowuje trzeźwość umysłu w kwestii sztucznej inteligencji. Choć Microsoft pompuje w AI miliardy, były inżynier ostrzega przed nadmiernym optymizmem. Według niego LLM-y to świetne narzędzia do odtwarzania wzorców i wyłapywania anomalii, ale nie zastąpią one ludzkiej inteligencji inżynieryjnej.
Paradoks polega na tym, że im więcej kodu generuje AI, tym bardziej potrzebujemy wykwalifikowanych ludzi, którzy będą nad tym panować. Tymczasem Microsoft, goniąc za trendem, pozbywa się tych, którzy mogliby uratować resztki stabilności jego infrastruktury. Branża technologiczna, zamiast inwestować w ludzi, zdaje się spalać swój kapitał w ogniu sztucznej inteligencji.
Podobne aktualności
Ciężki tydzień szefa OpenAI
Najpotężniejszy człowiek w branży AI ma problem. Nie z algorytmami ani z regulatorami, lecz z własną reputacją
Francuzi odchodzą od Windowsa na rzecz Linuxa
Francuska administracja ogłosiła odejście od systemu Microsoftu i innych rozwiązań spoza Europy. Celem jest wzmocnienie suwerenności cyfrowej.
Rynek serwerów generatywnej AI wzrośnie 4-krotnie do 2030 roku
Rosnące zapotrzebowanie na wnioskowanie AI będzie zwiększać sprzedaż.
