Nawet jak na standardy boomu sztucznej inteligencji wyniki robią wrażenie. Akcje SanDiska wzrosły w tym roku o 570%. Intel potroił swoją wartość. Samsung, Micron i SK Hynix dołączyły do grona firm wartych ponad bilion dolarów. Kapitalizacja Advanced Micro Devices przebiła wycenę JPMorgan Chase.

Entuzjazm inwestorów związany z fundamentami AI wyciągnął rynek akcji z geopolitycznej niepewności, budząc jednocześnie obawy, że tak dynamiczne wzrosty muszą mieć kiedyś swój kres. Akcje SK Hynix zyskały w środę 9,3% na giełdzie w Seulu, a Micron zdrożał o 3,6%, pomagając indeksom S&P 500 i Nasdaq Composite pobić kolejne rekordy.

Indeks półprzewodnikowy urósł przez pierwsze 100 sesji 2026 roku o 82% – to najlepszy wynik w historii dla tego okresu. Poprzedni rekord pochodzi z 1995 roku, sprzed pęknięcia bańki dot-comów. Same liczby nie oddają jednak skali wzrostów poszczególnych składników. Intel zyskał w tym roku ponad 200%. Łączna kapitalizacja spółek z indeksu wzrosła o około 5,7 bln dolarów.

Niedobory napędzają wzrost

Globalny niedobór układów pamięci winduje zyski producentów chipów na całym świecie. Popyt rośnie niemal w każdej kategorii: od procesorów ogólnego przeznaczenia, w których specjalizują się Intel, Arm Holdings i AMD, przez akceleratory AI – układy GPU Nvidii, aż po kości pamięci niezbędne do obsługi modeli sztucznej inteligencji.

Godzinny koszt wynajmu karty Nvidii B200 niemal się podwoił w ciągu ostatnich trzech miesięcy – z 2,66 dol. 9 lutego do 5,27 dol. obecnie, wynika z danych dostawcy Ornn. Dobowe ceny spotowe DDR5, popularnego układu pamięci stosowanego zarówno w grach, jak i w obliczeniach AI wzrosły od listopada ponad dwukrotnie, do 22,50 dol.

Rynki prywatne

Łączna wartość transakcji na rynku prywatnym związanych z infrastrukturą AI osiągnęła 80 mld dol. w ostatnim kwartale 2025 roku, najwyżej od wielu lat – wynika z danych PitchBook. Dane z bieżącego roku wskazują jednak na wyraźne wyhamowanie. Choć większość transakcji pochodzi od funduszy venture capital (około 400 rocznie), to fundusze private equity odpowiadają za lwią część ich łącznej wartości.

Entuzjazm inwestorów, zarówno na rynkach publicznych, jak i prywatnych, może zostać wystawiony na próbę w nadchodzących miesiącach, ocenia Gina Martin Adams, główna strateg rynkowa Bloomberg Intelligence. Czynnikiem ryzyka byłoby ograniczenie wydatków przez hiperskalerów takich jak Google czy Amazon, pojawienie się modeli AI wymagających mniej mocy obliczeniowej niż dostępna infrastruktura lub niekorzystne zmiany regulacyjne.