Polski rynek data center ma potencjał do gigantycznego wzrostu. Powiększy się ponad 2-krotnie w ciągu zaledwie kilku lat. Mianowicie wzrośnie z ok. 250 MW mocy w 2025 r. do ponad 550 MW w 2031 r. – wynika z raportu “Gospodarczy wpływ sektora Data Center w Polsce”, przygotowanego przez Polski Związek Centrów Danych (PLDCA) we współpracy z PwC Polska.

Premiera raportu, a jest to pierwsze tak kompleksowe opracowanie na polskim rynku, była okazją do spotkania przedstawicieli branży na konferencji zorganizowanej w hotelu Raffles Europejski Warsaw. Przedstawione dane, prognozy, jak i wnioski z prezentacji i debat wskazują, iż polski rynek ma za sobą szybki rozwój, który jeszcze przyspieszy. Sprzyjających czynników wskazano całkiem sporo.

Jak centra danych wspierają gospodarkę

Przedstawiciele branży szczególnie podkreślali pozytywny wpływ sektora data center na całą gospodarkę kraju. Przy tym wpływ ten rozciąga się na wiele rynków. Otóż generuje rocznie 10,6 mld zł wartości dodanej brutto, a korzyści odnosi wiele branż (głównie te wymagające wiedzy i cyfrowe). Przyczynia się ponadto do utrzymania 41 tys. miejsc pracy rocznie. W tym 27 tys. jest bezpośrednio związanych z centrami danych (np. inżynierowie, obsługa). Sektor generuje rocznie 4,3 mld zł dochodów publicznych (CIT, VAT, PIT i inne podatki), zasilając budżet centralny i budżety lokalne.

„Uważam, że branża centrów danych będzie jednym z motorów wzrostu polskiej gospodarki” – mówił Piotr Kowalski, dyrektor zarządzający PLDCA.

Dotyczy to zresztą nie tylko Polski. Przewiduje się 176 mld euro skumulowanych inwestycji w centra danych Europie (2026 – 2031), czyli silna dynamika powinna być widoczna na całym kontynencie. Natomiast wkład branży do PKB w Europie w 2031 r. szacuje się na ponad 137 mld euro.

W Europie Polska ma póki co 2 proc. rynku centrów danych, ale już 1/3 w CEE. Jak wskazywano, sprzyja nam m.in. duża gospodarka, największa w CEE, wzrost PKB, jak również strategiczne położenie, między Niemcami, a Skandynawią. Polska jest największą w regionie bazą specjalistów ICT.

Podkreślano również aspekt suwerenności: powinniśmy rozwijać data center w kraju jako alternatywę dla przetwarzania danych za oceanem.

Rośnie też znaczenie efektywności energetycznej i dekarbonizacji (zresztą branża data center jeszcze ją przyspieszy w całej gospodarce).

Wzrost dzięki AI

Według przewidywań, do przyspieszenia rozwoju polskiego rynku data center przyczyni się popyt napędzany przez AI. A w kraju to dopiero początek tych zmian.

„Wzrost napędzi rewolucja AI” – mówił Piotr Kowalski.

„Wpływ sztucznej inteligencji dopiero zobaczymy w liczbach w nadchodzących latach” – uważa dyrektor. Jak wyjaśnia, dotychczas obserwowana dynamika to efekt tradycyjnych usług data center, takich jak chmura i kolokacja. Do tej pory zastosowaniami AI zajmowały się głównie serwerownie naukowe (np. Cyfronet, PCSS). W ocenie dyrektora, jak i przedstawicieli branży, to się będzie zmieniać w najbliższych latach.

Otóż przewiduje się, iż AI zmieni wymagania projektowe także na polskim rynku. Będą powstawać większe obiekty, o większej gęstości mocy. Aż 83 proc. ankietowanych przez PLDCA spodziewa się, że nowe projekty będą znacząco większe.

Jesteśmy na rozdrożu. Musimy wykorzystać moment

„W Polsce jest jeszcze ogromny potencjał popytu, szybko rośniemy, AI wprowadzi drugą falę” – spodziewa się Iwona Szylar, General Manager Microsoft Poland.

Jak zauważyła, jest kilka rzeczy na które inwestorzy zwracają uwagę: otoczenie regulacyjne, infrastruktura energetyczna – dostęp do zróżnicowanej taniej energii, talenty, popyt.

Jednocześnie Polska ma adopcję AI na poziomie ok. 30 proc. (w populacji osób w wieku produkcyjnym). To podobnie jak np. Niemcy, Włochy, USA.

„W Polsce adopcja AI przebiega sprawnie. Obecnie jesteśmy na rozdrożu – wykorzystamy ten moment i zbudujemy przewagę dzięki sztucznej inteligencji, albo będziemy przesuwać się w dół na tej skali” – mówiła Iwona Szylar.

„Jeśli będziemy w stanie zbudować technologie, które wpływają na życie, na PKB, to wykorzystamy szansę. Technologia daje tylko możliwości. Trzeba nauczyć się ją wykorzystywać” – stwierdziła szefowa Microsoftu w Polsce.

Według niej potrzebne jest wykorzystanie technologii do poprawy jakości życia oraz w nowych modelach biznesowych.

Dostępność energii i jej cena będą kluczowe dla rozwoju rynku

„Co jest najważniejsze? Trzy rzeczy: prąd, prąd i prąd” – mówił Sławomir Koszołko, CEO PLDCA i prezes Atmana. Branża centrów danych jest silnie uzależniona od rynku energetycznego.

„Wszyscy funkcjonujemy w biznesie energetycznym. Zarówno dostępność energii, jak i jej cena będą w przyszłości kluczowymi czynnikami, wpływającymi na tempo rozwoju rynku” – zaznaczył szef Atmana. Obecnie cena energii w kraju jest na poziomie niemieckim, a wszystkich wyprzedza Skandynawia.

Plusem polskiego rynku jest natomiast dostępność energii – co jest ważne, bo w warunkach szybkiego rozwoju technologii liczy się coraz bardziej time-to-market. To istotna zaleta Polski, gdy na rynkach Tier-1 kolejki po podłączenie do sieci sięgają już nawet 10 lat – według przekazanych informacji.

Przedstawiciele branży zwracali przy tym uwagę na działania podejmowane w obszarze infrastruktury energetycznej. Jak zapewniano, Polska jest obecnie największym placem inwestycyjnym w zakresie modernizacji sieci energetycznych w regionie: Polskie Sieci Elektroenergetyczne realizują projekt budowy 5 tys. km nowych linii przesyłowych. Co istotne, nowe inwestycje to OZE, głównie na północy kraju. Ma to przynieść istotne korzyści dla sektora: poprawę dostępności energii, a jednocześnie przyspieszenie procesu dekarbonizacji. Zmieni się miks energetyczny, który obecnie może nie podobać się inwestorom (duży udział węgla).

Nie bez znaczenia pozostaje również fakt, że 89 proc. operatorów – według danych z raportu – obserwuje rosnące zainteresowanie rozwiązaniami zwiększającymi efektywność energetyczną i środowiskową. Ponadto lokowanie inwestycji w energetykę na północy kraju (jak farmy wiatrowe), poprawi dostępność energii w tych regionach co może być dodatkowym impulsem rozwoju centrów danych także poza Warszawą. Np. w Lublewie na Pomorzu powstaje data center o mocy 3,2 GW (taka moc to aktualnie kilkanaście proc. europejskiego rynku).

„Branża będzie miała wpływ na dekarbonizację” – przekonywał Piotr Kowalski.

Jednocześnie PLDCA rozmawia z decydentami w sprawie wypracowania regulacji sprzyjających biznesowi data center.

„Pracujemy nad uproszczeniem regulacji, by przyspieszyć wzrost inwestycji” – informował Piotr Kowalski.

Jednocześnie podczas prezentacji dyrektor uspokajał, że wbrew krążącym mitom zużycie wody przez centra danych w Europie jest minimalne.

„Branża centrów danych w Europie odpowiada za 0,01 proc. zużycia wody, bo stosowane jest głównie chłodzenie oparte na systemach suchych” – wyjaśniał Piotr Kowalski.

Wraz z inwestycjami pod AI będzie rosło znaczenie chłodzenia cieczą (skoro można spodziewać mocy 100 KW na szafę), jednak jest to obieg zamknięty – wyjaśniał dyrektor.

AI potrzebuje „otwartych głów” polskich fachowców

Jednym ze wskazanych plusów polskiego rynku w kontekście rozwoju data center jest największa liczba specjalistów ICT w regionie (800 tys. osób). Przy tym aż 71 proc. firm należących do PLDCA planuje zwiększyć zatrudnienie w ciągu najbliższych 12 miesięcy. To jest jednocześnie jedno z największych wyzwań, bo wymagane są specjalistyczne umiejętności.

„Dla inwestorów najważniejsze są talenty” – podkreślał ekonomista prof. Witold Orłowski, prezentując megatrendy, które będą miały wpływ na światową i polską gospodarkę. Według niego przewagą naszego kraju jest m.in. kapitał ludzki, stabilność ekonomiczna, szybki wzrost PKB. Wyzwania to m.in. demografia i spadająca konkurencyjność cenowa.

Przy tym, jak wynika z dyskusji, zaletą naszych fachowców i przedsiębiorców są nie tylko twarde umiejętności, lecz również kreatywność oraz często niestandardowe myślenie, stąd radzą sobie dobrze w różnych projektach.

„My Polacy mamy otwartą głowę” – twierdził Robert Berliński, General Manager BCA Engineering Group – „Musimy być więcej wyeksponowani na tym rynku, za granicą. Dostosujemy się do sposobu działania na innych rynkach i damy sobie radę” – opowiadał menedżer w kontekście udanego projektu w Niemczech oraz o nowym, realizowanym poza Polską na 200 MW (czyli skala jest bliska wielkości całego polskiego rynku).

„My Polacy potrafimy rozwiązywać różne problemy. Nikt nie wie, jak AI będzie się rozwijać, więc do tego potrzebne są otwarte głowy” – stwierdził menedżer.