Brytyjski urząd ds. ochrony konkurencji (CMA) rozważa nadanie Google’owi statusu „strategicznej pozycji rynkowej”. W ten sposób CMA zyska uprawnienia do interwencji w produkty firmy.
Chce m.in., by Google umożliwił wydawcom większą kontrolę nad wykorzystaniem ich treści w systemach sztucznej inteligencji: AI Overviews i Gemini. To odpowiedź na rosnące obawy mediów, że ich kontent bez zgody i odpowiedniej rekompensaty jest wykorzystywany do trenowania algorytmów.

Urząd może też próbować zmusić Google do ujawnienia, jak działają algorytmy wyszukiwarki. CMA naciska na zapewnienie uczciwych, niedyskryminujących rankingów w wynikach. Teraz nie ma takiej gwarancji.

„Google pełni rolę pośrednika, selekcjonera i sędziego. To od jego algorytmów zależy, które firmy zyskają widoczność, a które znikną w cieniu. Z jednej strony daje potężne możliwości promocyjne, a z drugiej, uzależnia i często dyskryminuje” – komentuje Marcin Stypuła, prezes Semcore.

„Każda aktualizacja algorytmu może w jednej chwili obniżyć widoczność strony i przekreślić lata pracy nad SEO. Dlatego pozycjonowanie to nieustanny proces. Do tego dochodzi problem przejrzystości. Firmy często nie wiedzą, dlaczego Google premiuje jedne treści, a inne degraduje. Na tym nie koniec. Google coraz częściej wchodzi w buty wydawcy, agregując informacje i nie kierując ruchu do źródeł. To uderza nie tylko w media, ale i w marki, które inwestują we własne treści” – twierdzi Marcin Stypuła.

CMA: przez Google jest drożej w sklepach

Według brytyjskich urzędników skuteczna konkurencja mogłaby obniżyć koszty reklamy w wyszukiwarkach. Obecnie firmy przerzucają je klientów końcowych, podnosząc ceny. Szacuje się, że z tego powodu przeciętne brytyjskie gospodarstwo domowe traci nawet 500 funtów (ok. 3 tys. zł) rocznie.

Ekspert z Semcore uważa, że proponowane regulacje mogą okazać się punktem zwrotnym dla całego rynku cyfrowego.
„Jeśli Google zostanie zobowiązany do zwiększenia przejrzystości swoich algorytmów i zapewnienia niedyskryminującego traktowania w wynikach wyszukiwania, MŚP zyskują realną szansę na rywalizację z rynkowymi potentatami. Obecnie algorytmy faworyzują duże, rozpoznawalne marki” – uważa Marcin Stypuła.

Oliver Bethell, starszy dyrektor ds. konkurencji w Google’u, ostrzega, że proponowane regulacje mogą powstrzymać wprowadzanie nowych funkcji i produktów korporacji do Wielkiej Brytanii. Twierdzi, że produkty firmy, w tym wyszukiwarka, przyczyniły się w 2023 r. do wygenerowania szacunkowo 118 mld funtów aktywności gospodarczej w Wielkiej Brytanii, wspierając ponad 1 mln firm w całym kraju.

Z kolei amerykańskie władze chcą przymusowej sprzedaży przez Google’a przeglądarki Chrome, by zapobiec – ich zdaniem – wykorzystywaniu przez giganta dominującej pozycji na tym rynku.