Komisja Europejska oczekuje od krajów UE wprowadzenia zakazu lub ograniczeń w korzystaniu z rozwiązań Huawei. Zaapelowała do krajowych władz o wprowadzenie takich restrykcji. Uzasadnia je względami bezpieczeństwa. Stanowisko Brukseli w tej sprawie wyłożył wczoraj rzecznik KE Thomas Regnier. „Wzywamy wszystkie państwa członkowskie do podjęcia szybkich działań w tym kierunku. Ich brak może narazić całą UE na ryzyko” – ostrzegł Regnier według PAP. Komisja Europejska uznała chiński koncern w 2020 r. za „dostawcę wysokiego ryzyka”. W ostatnich latach 11 krajów Unii wdrożyło już ograniczenia wobec Huawei.

W Polsce póki co takich zakazów ze strony władz nie ma. Już od kilku lat procedowana jest nowelizacja ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa, w której umieszczono zapis dotyczący „dostawcy wysokiego ryzyka”. Uważa się go za wymierzony przede wszystkim w chińskie firmy, w tym Huawei. Sprzęt i oprogramowanie dostawcy uznanego za ryzykownego, zostanie usunięty z infrastruktury teleinformatycznej kraju w ciągu 4 – 7 lat – według projektu nowelizacji ustawy o KSC.

Organizacje przedsiębiorców mają podzielone opinie na ten temat. Zmiany popiera Związek Cyfrowa Polska, uzasadniając, że „nie możemy oszczędzać na bezpieczeństwie Polski, obywateli i krajowych przedsiębiorstw”. Przedsiębiorcy.pl zwracają natomiast uwagę na wysokie koszty wymiany rozwiązań „DWR”, zwłaszcza dla małych firm. Oszacowano je na blisko 1 mln zł w ciągu 5 lat. Z kolei Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha uważa, że pomysł zbanowania „DWR” sprzyja korupcji. „Pojawi się w sytuacji, kiedy nie będzie możliwa otwarta konkurencja na rozwiązania technologiczne” – uzasadnia. Ministerstwo Cyfryzacji przekonuje natomiast, że projektowane przepisy nie są wymierzone w firmy z konkretnego państwa. Resort przekonuje też, że procedowanie projektu ustawy o KSC trwa tak długo, gdyż celem jest wypracowanie kompromisu między bezpieczeństwem państwa a interesami przedsiębiorców.