Cztery lata temu, gdy Broadcom ogłosił plany przejęcia VMware’a, analitycy jednoznacznie zalecali przedsiębiorstwom opracowanie strategii wyjścia. Nowy właściciel podjął działania mające na celu skupienie się na najważniejszych odbiorcach, a także zmniejszeniu liczby partnerów. Z drugiej strony Broadcom zaangażował poważne środki w rozwój samego VCF. Dowodem na to jest niedawna premiera wersji VCF 9.1, którą producent pozycjonuje jako natywne środowisko chmurowe dla technologii Kubernetes i sztucznej inteligencji, wyposażone w zintegrowane systemy bezpieczeństwa.

Wall Street bardzo dobrze ocenia posunięcie Broadcomu. Natomiast z perspektywy działów IT wielu firm oraz instytucji jest to bezwzględny dyktat. Przychody koncernu w pierwszym kwartale 2026 roku wzrosły o 29%, a prognozy na obecny kwartał zapowiadają imponujący skok o 47% rok do roku. Choć wynik ten napędza głównie sprzedaż mikroprocesorów, przychody samego pionu VMware wzrosły o 13% w ujęciu rocznym, a dynamika wzrostu stałych przychodów z subskrypcji utrzymuje się na poziomie 19%.

-Ponad 87% spośród naszych 10 tysięcy największych klientów wdrożyło już platformę VCF. Te wyniki potwierdzają, że proces migracji klientów korporacyjnych z bezterminowych licencji vSphere na pełny pakiet subskrypcyjny VCF kończy się sukcesem – chwalił się w marcu Hock Tan, CEO Broadcom.

Zamieszanie wokół przejęcia VMware zmusiło niemal każdą firmę do przeanalizowania alternatywnych rozwiązań. W tym miejscu sytuacja zaczyna się jednak komplikować. Dwuetapowy proces, obejmujący oszacowanie kosztów odejścia od VMware, a następnie wybór i wdrożenie nowego systemu, okazuje się operacją o bardzo dużym stopniu złożoności.

Paul Delory, analityk Gartnera, zwraca uwagę, że uniezależnienie się od technologii VMware’a,  może zająć średniemu przedsiębiorstwu około dwóch lat, a w przypadku wielkich korporacji proces ten może potrwać nawet cztery lata. Koszty i stopień skomplikowania takiej migracji mogą całkowicie zniwelować potencjalne oszczędności z wyboru tańszego dostawcy, generując przy tym poważne ryzyko operacyjne.

Potwierdzają to wyniki niedawnego badania przeprowadzonego na zlecenie firmy CloudBolt. Choć aż 87% respondentów deklaruje, że sukcesywnie ogranicza wykorzystanie technologii VMware’a, to pełną migrację zakończyło zaledwie 4% z nich. Jako główne przeszkody wskazano skomplikowanie całego procesu oraz wysokie koszty operacyjne. Naveen Chhabra, analityk Forrestera, potwierdza ten trend.

-Większość firm stara się maksymalnie odchudzić swoje środowiska VMware’a. Niemniej skala tych redukcji zależy od dwóch czynników: terminu wygaśnięcia obecnego kontraktu oraz stopnia zakorzenienia narzędzi w architekturze firmy – mówi Naveen Chhabra.

Z danych Broadcomu wynika, że 87% z 10 tysięcy kluczowych klientów decyduje się na odnowienie kontraktów i przejście na VCF. Z kolei z raportu CloudBolt wynika, że 87% badanych firm ogranicza środowiska VMware. Jak pogodzić te sprzeczne komunikaty?

Naveen Chhabra uważa, że gdyby wszyscy ci klienci bezkrytycznie akceptowali gigantyczne podwyżki cen, przychody Broadcomu z segmentu VMware rosłyby lawinowo. Tymczasem wzrost ten wynosi umiarkowane 13%. Oznacza to, że firmy wprawdzie odnawiają umowy, ale jednocześnie drastycznie kurczą swoje zasoby obsługiwane przez VMware. Z wyliczeń analityka wynika, że przeciętny klient decyduje się na przedłużenie licencji dla zaledwie 25% swojej dotychczasowej infrastruktury. Z kolei  Hock Tan podkreśla, że 10 tysięcy największych korporacji dostrzega wartość w VCF.

– Obecnie sprawdzamy, czy kolejne 20 lub 30 tysięcy średnich przedsiębiorstw spojrzy na to w ten sam sposób. Na efekty nie trzeba będzie długo czekać- zapowiada Hock Tan.