Branża telekomunikacyjna prosi premiera o ratunek
Nieprecyzyjne zapisy Prawa Komunikacji Elektronicznej zniszczą polskie firmy – ostrzegają organizacje branżowe.
Erozja inwestycji telekomunikacyjnych zagraża bezpieczeństwu państwa – twierdzą eksperci.
Nieprecyzyjne zapisy Prawa Komunikacji Elektronicznej w części konsumenckiej zniszczą lokalne firmy – alarmują w piśmie do premiera Donalda Tuska organizacje branżowe. Są to: Krajowa Izba Komunikacji Ethernetowej (KIKE), Związek Telewizji Kablowych oraz Związek Pracodawców Mediów Elektronicznych i Telekomunikacji (Mediakom).
Jak twierdzą, trzeba zmienić zapisy uchwalonego przez Sejm PKE i zdyscyplinować regulatora, który „samozwańczo przyznał sobie uprawnienia do regulacji cenowych, a jego działania są główną przeszkodą w inwestycjach”.
UOKiK działa na szkodę rynku
To prezes UOKiK spowodował zmianę zapisów w PKE wypracowanych wcześniej przez rząd i branżę. Eksperci nie przebierając w słowach zarzucają mu działanie „destrukcyjne i niesprawiedliwe” na szkodę rynku telekomunikacyjnego.
„Wprowadza nowe nieuzasadnione zakazy, które w erze szybkiego rozwoju branży znacząco ten rozwój zahamują. Obecna polityka UOKiK trzyma rynek w niepewności i jest prowadzona kosztem przedsiębiorców” – utrzymują organizacje.
Ich zdaniem UOKIK dba o to, aby niepewność prawa gwarantowała urzędnikom swobodę interpretacji, umożliwiając karanie firm za praktyki, które w innych państwach UE są standardem cenionym przez abonentów.
„Takie działania prowadzą do niszczenia konkurencji, w tym przede wszystkim polskich, lokalnych operatorów, których w przeciwieństwie do dużych firm telekomunikacyjnych, nie stać na subsydiowanie stale rosnących kosztów działalności” – stwierdzono.
„Wiele polskich firm zbankrutuje, a konsumenci stracą dostęp do nowoczesnych rozwiązań i konkurencyjnych ofert” – ostrzeżono w apelu do premiera.
Branża chce spotkania z premierem
Izby wystosowały list do premiera i ministra cyfryzacji z prośbą o spotkanie.
Twierdzą, że nietransparentna polityka regulacyjna przyczynia się do erozji inwestycji telekomunikacyjnych, co zagraża bezpieczeństwu państwa, a niemożliwe do realizacji żądania regulacyjne zmuszają operatorów do świadczenia nierentownych usług.
„Jesteśmy zwalczani”
„Nie rozumiemy, dlaczego jesteśmy zwalczani przez prezesa rządowej agencji, UOKiK, nie biorącego odpowiedzialności ani za działanie (żądania niemożliwe do realizacji i wysokie kary), ani za brak działań (brak wytycznych dla przedsiębiorców oraz wieloletnie postępowania bez konkluzji) i zupełnie nie biorącego pod uwagę roli, jaką pełni telekomunikacja w państwie” – punktuje Karol Skupień, prezes KIKE. „W grę wchodzi przyszłość całej branży telekomunikacyjnej” – podkreśla.
Ministerstwo: nowe prawo jest korzystne konsumentów
W ocenie Ministerstwa Cyfryzacji nowe Prawo Komunikacji Elektronicznej przynosi wiele korzyści dla konsumentów. Wskazuje m.in. na większą przejrzystość (łatwiejsze porównywanie ofert), poprawę ochrony przed nieuczciwymi sprzedawcami, zwrot niewykorzystanych środków z prepaid.
Nowe PKE wymaga m.in., by operator przedstawiał jasno warunki umowy prostym językiem. Wprowadza przejrzyste zasad naliczania dodatkowych opłat. Przewiduje dostęp do niezależnego narzędzia do porównywania oferty usług. Umożliwia wprowadzenie wspólnej ładowarki do telefonów i innych urządzeń, co zmniejszy ilość elektroodpadów – wylicza resort.
Podobne aktualności
Wdrożenie ustawy KSC będzie kosztować firmy telekomunikacyjne 14 mld zł
Taki jest szacunek KIKE. Jednak koszty to nie jedyny problem.
Ministerstwo: małe firmy nie muszą usuwać „dostawcy wysokiego ryzyka”
Nowelizacja ustawy o KSC może pozbawić dostępu do sprzętu małe i średnie firmy telekomunikacyjne - alarmuje szef KIKE. Ministerstwo Cyfryzacji komentuje.
Prawo Komunikacji Elektronicznej wejdzie w życie pomimo protestów
Ustawa przynosi szereg korzyści - przekonuje Ministerstwo Cyfryzacji. Branża ostro krytykuje niektóre zapisy.
